Solidarność to przede wszystkim mocna modlitwa i wytrwały post w intencji wszystkich ofiar, ale także tych, którzy pozostali. Nie zaszkodzi niewątpliwie także jałmużna, do której przekazywania już zachęca Caritas Polska. My Polacy jesteśmy do takiej postawy szczególnie zobowiązani, bo to właśnie w Japonii pojawił się pierwszy po polskim Niepokalanów, a jeden z naszych najważniejszych świętych św. Maksymilian Maria Kolbe jest także czczony w Japonii. Już tylko to uświadamia, że nie możemy być obojętni.
Ale tamte dramatyczne wydarzenia są nie tylko wezwaniem do solidarności, ale również mocnym, głębokim uświadomieniem kruchości ludzkiego życia i konieczności bycia przygotowanym na śmierć i spotkanie z Panem. Słysząc o wydarzeniach z Japonii, aż trudno oprzeć się zacytowaniu fragmentu z Ewangelii według św. Łukasza. „W tym samym czasie przyszli niektórzy i donieśli Mu o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: «Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, że to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jerozolimy? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie»” (Łk 13 1-5). I mam wrażenie, że z tą myślą trzeba nam zostać.
Tomasz P. Terlikowski
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

