Przyjaźń Jana Pawła II mogła być fascynującą historią duchowej przyjaźni (na kształt chociażby relacji św. Franciszka i św. Klary czy Hansa Ursa von Balthasara i Adrianne von Speyer) między kapłanem, biskupem, w końcu papieżem a kobietą. Publicysta Frondy twierdzi, że akcenty takiej przyjaźni w reportażach "Gazety Wyborczej" są obecne, ale przesłonione próbą usunięcia wszystkiego co się redaktorom z Czerskiej w papieżu nie podoba. Zdaniem Terlikowskiego Wanda Półtawska została "kozłem ofiarnym" i jej osobą będzie można wytłumaczyć papieską sympatię do Radia Maryja czy też nauczanie o etyce seksualnej zwłaszcza antykoncepcji.
- To nie Półtawska i nie "Humanae vitae" zapoczątkowały katolickie nauczanie w sprawie pigułek i prezerwatyw, lecz encyklika "Casti Connubi" Piusa XI, opierająca się na antropologii katolickiej, która swoimi korzeniami sięga pierwszych wieków chrześcijaństwa – pisze publicysta podkreślając, że próżno tego szukać w tekstach "GW".
Oprócz tłumaczenia, że poglądy Jana Pawła II związane z moralną nauką Kościoła są "zasługą" Półtawskiej, dziennikarka "Gazety" "namaszcza nowych bliskich przyjaciół papieża". - Takich przyjaciół jak ona papież miał wielu na spotkaniach w Castel Gandolfo spotykali się i Leszek Kołakowski, i Krzysztof Michalski, i Adam Michnik – Terlikowski cytuje wypowiedź abp. Józefa Życińskiego dla "GW".
Na koniec publicysta Frondy podkreśla, że za nagłym i dość szerokim zainteresowaniu osobą Wandy Półtawskiej stoi chęć stworzenia "nowego Jana Pawła II" - bez teologii ciała i antropologii. W ten proces zaangażowali się komentarzy "Wyborczej" spośród których Terlikowski wymienia Halinę Bortnowską, Andrzeja Wielowieyskiego i o. Jacka Pruska SJ. Efektem procesu ma być - jego zdaniem - "nowy lepszy papież", przyjaciel Adama Michnika, a nie Wandy Półtawskiej.
MM/Rz
Zobacz także:
O przyjaźni Wandy Półtawskiej i Jana Pawła II opowiada dziennikarz Paweł Zuchniewicz
Ważne lektury:
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »




