Ale to zła wiadomość nie tylko dlatego, że rządząca PO (a to jej głosami, w większości, odrzucono projekt Piechy, a wsparto Balickiego) jawnie pokazuje, że życie ludzkie czy moralność nic dla niej nie znaczą, że nauczanie Jana Pawła II jest dla niej pozbawione wartości. O wiele gorsze jest to, że jeśli prawo proponowane przez Balickiego zacznie funkcjonować, to w efekcie jego działania będą ginąć ludzie. Średnio dwadzieścia osób na jedno narodzone. I krew tych dzieci, które ginąć będą w czasie rozmrażania (40 procent nie przeżyje tej procedury), które nie przeżyją implantacji, które będą przebywać w ciekłym azocie będzie ciążyć na posłach, którzy przyjęli złe prawo. A także na tych, którzy oddadzą na nich swój głos.

 

I ta krew nie ma barwy politycznej. Ona nie jest platformiana ani pisowska, nie jest prawicowa, ani lewicowa. Ona jest ludzka. A nikt nie ma prawa odbierać życia, nikt nie ma prawa popierać zamrażania ludzi. Jeśli zaś drodzy posłowie uważacie inaczej, to może dajcie przykład, i pozwólcie się zamrozić. Tak na próbę, żeby sprawdzić, czy jesteście na tyle odważni, by poddać się eksperymentowi, na który skazujecie dziesiątki tysięcy dzieci (w Polsce jest ich 60 tysięcy w lodówkach).

 

Tomasz P. Terlikowski