Co to oznacza dla nas Polaków? Odpowiedź jest bardzo proste: to kolejne wezwanie do nawrócenia, do powrotu na drogę chrześcijaństwa, do obrony każdego życia ludzkiego. I mamy świetną okazję, by pokazać, że z tej kanonizacji i z błogosławionego Jana Pawła II rzeczywiście się cieszymy. A okazją tą jest projekt ustawy zakazującej zabijania nienarodzonych z zespołem Downa, który właśnie trafił do Sejmu. Teraz posłowie mają świetną okazję, by pokazać, że błogosławiony Jan Paweł II rzeczywiście coś dla nich znaczy. Jeśli jednak projekt odrzucą to jasno pokażą, że ich zapewnienia o szacunku dla papieża Polaka są funta kłaków warte.

A co my mamy do tego? Otóż teraz nadszedł czas na wielką akcję modlitewną i lobbingową. Szturmujmy niebo, ale i biura poselskie, by nawrócić posłów, którzy dotąd nie byli za życiem. Bóg ma moc zmienić ich serca, a my mamy się za to modlić i robić wszystko, by im pomóc. Naszym polskim darem na kanonizację powinien być zakaz aborcji eugenicznej. I to byłby kolejny wielki cud za jego wstawiennictwem.

Tomasz P. Terlikowski