To ważny dzień. Po emocjach smoleńskich nadszedł czas na zajęcie się innymi - nie ma co ukrywać, że ważniejszymi (bo chodzi o życie znacznie większej ilości ludzi, a do tego o to, czy Polska jest czy nie jest państwem prawa) - sprawami. Dzisiaj do parlamentu trafił projekt całkowicie zakazujący zabijania niewinnych. Podpisało się pod nim pół miliona Polaków, którzy okazali się rzeczywiście wierni Janowi Pawłowi II i jego nauczaniu. To świetny wynik, bo pokazuje on, że mimo propagandy nadal nie udało się przekonać niemałej części Polaków, że kompromis, który dopuszcza zabijanie na przykład ludzi z zespołem Downa, można uznać za wystarczający.

Teraz jednak nadszedł czas na test dla naszych polityków. Teraz to oni będą musieli jasno i krótko ustosunkować się do projektu, projektu, który może sprawić, że Polska stanie się na powrót państwem prawa i będzie mogła być wzorem dla innych krajów. Taka decyzja spowoduje, że będziemy pierwszym krajem, który z odwagą wrócił do zasad, które rządziły naszą cywilizacją przez wiele wieków. Ale od tej decyzji zależeć będzie również to, czy opowieści polityków o tym, że są katolikami, czy że chcą, by prawo chroniło życie można traktować poważnie.

Dla mnie jest to również ważny sprawdzian dla Prawa i Sprawiedliwości. Cztery lata temu niemała część polityków tej partii zawiodła. Trwająca wiele miesięcy pisowska obstrukcja propozycji Marka Jurka, by zmienić polską konstytucję, doprowadziła do tego, że projekt ostatecznie przepadł. I tej ostrej oceny nie może zmienić fakt, że ostatecznie – po ostrych awanturach – cały PiS głosował za konstytucją. Teraz politycy tej formacji mogą się zrehabilitować. To samo można powiedzieć o politykach PJN, PO czy PSL-u. Możecie, moi drodzy państwo, pokazać, że życie ludzkie jest dla was wartością, że jesteście katolikami nie tylko z nazwy, że Jan Paweł II to dla was coś więcej niż tylko kremówki. Teraz nadszedł czas na powtórne powiedzenie: "sprawdzam".

I nie udawajmy, że są ważniejsze sprawy, niż zabijanie niewinnych. Ta rzeź trwa na naszych oczach, i trzeba jej mówić nie. Trzeba robić wszystko, by ją przerwać. W tej sprawie nie ma miejsca na kompromis: jest tylko ZA lub PRZECIW życiu i człowiekowi. Nie ma trzeciej drogi.

Tomasz P. Terlikowski

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »