"(...) W naszych czasach ekscentryczna wypowiedź jest jedynym sposobem, by przyciągnąć innych. Świadomość tego nie może jednak usprawiedliwiać wygłaszania poglądów nie tylko głęboko niechrześcijańskich, ale nawet nieludzkich (w najgłębszym tego słowa znaczeniu). A taką właśnie wypowiedzią był wpis kontrowersyjnego publicysty (...)" - tłumaczy redaktor naczelny "Frondy".
Terlikowski przekonuje, że stwierdzenia Korwin-Mikkego nie mają nic wspólnego z chrześcijaństwem czy cywilizacją, "której chrześcijaństwo stanowi istotny fundament", a sam publicysta jest "darwinistą i wulgarnym nietzscheanistą".
"Cała ta wypowiedź jest wyrazem najgorszej formy darwinizmu, który doprowadził najpierw do eugeniki, a później do przerażającej akcji T4, czyli nazistowskiej likwidacji ludzi z defektami (...)" - pisze Terlikowski.
Redaktor naczelny Fronda.pl podkreśla, że cywilizacja europejska opiera się "nie na wulgarnym twierdzeniu, że silniejsi, ładniejsi, zdrowsi są lepsi od innych, ale na uznaniu, że Bóg przemawia przez słabość, że choroba, cierpienie, uniżenie są bogactwem i Kościoła".
Cały artykuł ukazał się w 37. numerze tygodnika "Gazeta Polska"
AM

