Poza rychłym zgonem (którego zapowiedzi już, coraz wyraźniej, widać) nie ma bowiem powodów, by w jej obecnym kształcie przyznawać Unii Europejskiej pokojową nagrodę. Nic takiego się w Europie nie wydarzyło, poza tym, że jej polityka walutowa doprowadziła do gigantycznego kryzysu, a także do zamieszek w Grecki (i kilku innych jeszcze miejscach), które pokoju raczej nie zwiastują. Jeśli więc UE została nagrodzona, to zapewne dlatego, że członkowie Komitetu Noblowskiego uznali, iż trzeba się z nagrodą pospieszyć, bo za chwileczkę za momencik nie będzie jej komu przyznać, a nagród pośmiertnych zakazano. Innego wyjaśnienia tej kuriozalnej decyzji nie ma i być nie może... No chyba, że Norwegowie uznali, że suma nagrody uratuje budżet unijny.

 

Tomasz P. Terlikowski