Projekt Solidarnej Polski – który dziś został przekazany do prac w komisjach – zakazuje aborcji z przyczyn eugenicznych, jest niewątpliwie krokiem w dobrym kierunku. Jest haniebnym, że w naszym kraju można zabijać ludzi (do 24 tygodnia życia płodowego) tylko dlatego, że podejrzewa się u nich niepełnosprawność. Zmiana tego zapisu jest więc z punktu moralnego konieczna. A wyniki głosowania (nad tym projektem, ale także nad projektem Ruchu Palikota, który miał umożliwić zabijanie na życzenie) dają nadzieję na to, że – nawet jeśli nie za tym razem – to w końcu uda się zmienić polskie prawo.
Ale i to nie zakończy koniecznych zmian. Nie może być bowiem tak, że gwałciciel (pomijam, jak często zdarza się, że zgwałcona kobieta zachodzi w ciąże) dostaje w Polsce średnio kilka lat więzienia, a dziecko czapę. To zwyczajna niesprawiedliwość. Niedopuszczalne jest także to, że skrzywdzonym kobietom zamiast realnej pomocy proponuje się kolejny gwałt na ich ciele (jakim jest aborcja) i kolejną traumę jaką jest zespół poaborcyjny. Jeśli rzeczywiście troszczymy się o zgwałcone kobiety, to zapewnijmy im pomoc, a nie dodawajmy do jednej krzywdy, drugiej. I tu zmiana prawa jest zatem konieczna.
Wiem, że to, co piszę (choć nawet nie wspomniałem o trzecim wyjątku) brzmi jak bajka o żelaznym wilku. Ale dla mnie nie ulega wątpliwości (a fakt, że już raz na początku lat 90. się udało, tylko to potwierdza), że kiedyś do tego dojdzie, i to nie tylko w naszym kraju. Ale na tym się nie skończy. Za kilkanaście, może kilkadziesiąt lat (mam nadzieję, że jeszcze za naszego życia) zbudujemy wielkie Muzea Aborcji (takie jak Muzeum Powstania Warszawskiego czy Muzeum Holokaustu) i będziemy w nich pokazywać, jak w XX i XXI wieku intelektualiści, dziennikarze i politycy doprowadzili do dehumanizacji części ludzi i masowo ich mordowali. Obejrzymy sobie narzędzia mordu, poczytamy „głębokie uzasadnienia” i wyjdziemy wstrząśnięci faktem, że takie zbrodnie były w ogóle możliwe. Kłamstwo aborcyjne zaś będzie karane, tak jak teraz kłamstwo oświęcimskie... Ta nadzieja może wydawać się nadzieją abrahamową, ale ona pozwala przetrwać w świecie, w którym mord jest uznawany za prawo kobiety, a ci, którzy życia bronią są określani mianem wariatów.

