Przekonanie, że istnieją jakieś obiektywne kolory jest przecież bzdurą. Każdy widzi kolory i nazywa je, jak chce. I wara fundamentalistom od kolorów od ustalania, co jest zielone, a co już pomarańczowe. Nikt nie ma prawa obrażać daltonistów sugerując, że to, co postrzegamy jako żółte jest pomarańczowe czy zielone. W otwartym na inność świecie nie może być miejsca na takie myślenie.
I dlatego od dzisiaj oznajmiam (a mam nadzieję, że dołączą się do mnie także inni bojownicy o prawa mniejszości wzorkowych), że każdy, kto choćby zasugeruje, że daltonizm jest wadą wzroku jest daltonistofobem, który w istocie nienawidzi daltonistów. I mam nadzieję, że już niebawem wspólnie będziemy domagać się od WHO, żeby wykreśliła daltonizm z listy chorób, a naszych posłów zmusimy do tego, by daltonizm przestał on być przeszkodą w wyrobieniu zawodowego prawa jazdy czy uzyskaniu licencji pilota. Zmianie musi także ulec sygnalizacja świetlna. A kto się z tym nie zgadza ten nienawidzi ludzi!
Tomasz P. Terlikowski
