Terlikowski:  Mnie jest żal ks. Bonieckiego. I jego słuchaczy też - zdjęcie
18.12.11, 09:51

Terlikowski: Mnie jest żal ks. Bonieckiego. I jego słuchaczy też

27

Zacznę od stwierdzenia oczywistości. Wczorajsze wystąpienie w BUW-ie nie było, w sensie literalnym złamaniem nakazu nałożonego przez przełożonych. Nie był to bowiem, przynajmniej literalnie, wystąpienie medialne, a jedynie promocja książki. Inna rzecz, że ksiądz Boniecki, oczywiście wiedział, że zostanie ono odpowiednio nagłośnione, i że wszystkie media, ponownie zacytują jego opinie, za wyrażanie których został wezwany do milczenia. A zatem, choć nie doszło tu do złamanie litery zakazu, to możemy niestety mówić o złamaniu jej ducha. Konsekwentnie więc możemy pytać – niczego nie rozstrzygając, bo od tego są przełożeni księdza – jak jest z duchem posłuszeństwa u ks. Adama Bonieckiego.

 

Nie mniej oczywiste jest także to, że przynajmniej część z opinii wypowiedzianych przez ks. Bonieckiego w BUW-ie było na granicy ortodoksji. Tak ocenić można choćby stwierdzenie, że jest daleki od potępieniami związków gejowskich. Stwierdzenie takie tylko pozornie odnosi nas do stałej zasady, by potępiać grzech, ale nie grzesznika. Katolickim byłoby stwierdzenie, że potępiając grzech osób homoseksualnych pozostających w takim związku, ksiądz nie potępia osób, tylko wzywa je do nawrócenia. Stwierdzenie, że nie potępia się związków buduje już jednak przekonanie, że są one czymś moralnie dopuszczalnym, a niedopuszczalne (bo nietolerancyjne) jest tylko przymuszanie do ich uznania przez Kościół. Oczywiście wypowiedź jest tak sformułowana, że można ją rozumieć inaczej, bardziej ortodoksyjnie, ale zwracając się do takiego, a nie innego, audytorium duchowny powinien mówić tak, by usłyszało ono nauczanie Kościoła, a nie swoje opinie.

 

A teraz chwila uwag mniej oczywistych. Otóż mam coraz mocniejsze przekonanie, że rzekomi przyjaciele ks. Bonieckiego (rzekomi, bo części z nich wcale nie chodzi o niego, a o rozbijanie Kościoła, a inni – rzeczywiście go ceniący i kochający Kościół – swoimi działaniami raczej mu szkodą, niż pomagają), w istocie coraz mocniej szkodą temu kapłanowi i samemu Kościołowi, a także ludziom poszukującym. Dlaczego?

 

1. Ks. Bonieckiemu szkodą bowiem przez stałe przekonywanie go, by występował publicznie i wypowiadał coraz ostrzejsze tezy sprawiają, że marianie zwyczajnie nie mogą przerwać kary. Te wypowiedzi coraz mocniej uświadamiają też, że kara była słuszna, bowiem kapłan ten nie jest w stanie zacząć wypowiadać się po katolicku. Szkodą dla ks. Bonieckiego jest także to, że za pomocą rozmaitych sztuczek prowadzi się go do nieposłuszeństwa duchowi zakonnemu. A to dla zakonnika, w wymiarze religijnym i wiecznym, jest zwyczajnie niebezpieczne.

 

2. Takie działania (tak ks. Bonieckiego, jak i jego przyjaciół) szkodzą też Kościołowi, ponieważ rozkładają jasne nauczanie Kościoła, sprawiają wrażenie, że jest ono nieokreślone i niejasne. I paradoksalnie niczemu to nie służy. Liberalizm (w znaczeniu światopoglądowym) nie przyciąga nowych wiernych do Kościoła, a jedynie sprawia, że ludzie tracą poczucie grzechu i w związku z tym świadomość wagi sakramentów i łask udzielanych przez Kościół.

 

3. Ks. Boniecki i jego zwolennicy szkodzą wreszcie także swoim słuchaczom. Budują w nich bowiem – w jakiejś części – nieprawdziwy obraz Kościoła, który niczego nie wymaga, podziela w istocie większość poglądów Moniki Olejnik i Jacka Żakowskiego, a do grzechu ma stosunek dwuznaczny. W efekcie odbiera ludziom możliwość nawrócenia, bowiem przekonuje ich, że nie ma w istocie takiej potrzeby. A do tego po co ludzie mają chodzić do kościoła, skoro w istocie nauczanie Kościoła niewiele różni się od „mądrości” rodem z „Kropki nad i”? To już chyba lepiej obejrzeć oryginał, zamiast wysilać się na kiepską, bo jednak rozwodnioną nieco Ewangelią, kopię?

 

Wszystko to sprawia, że coraz bardziej mi jest żal ks. Bonieckiego i jego słuchaczy. Oni zwyczajnie niebezpiecznie się bawią rzeczami, z którymi nie ma żartów.

 

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze (27):

anonim2011.12.18 10:29
<p>Ksiądz Boniecki powinien się wypowiadać po \"katolicku\" czyli po \"terlikowsku\" ? Może jeszcze red. Terlikowski będzie go publicznie pouczał co mu wolno powiedzieć a co nie w tzw. \"duchu Kościoła \" ? &nbsp;Jakoś bzdury , głupoty i inne \"prywatne \" &nbsp;w imieniu Kościoła wypowiedzi publiczne innych \"jedynie słusznych \" duchownych redaktora Terlikowskiego nie mierżą, tylko wypowiedzi ks. Bonieckiego ? A może red. Terlikowski umysłowo nie dorasta do rozumienia wypowiedzi ks. Bonieckiego ? &nbsp;A te fałszywe i obłudne żale, to niech sobie red. Terlikowski zachowa dla siebie i sobie podobnych.</p>
anonim2011.12.18 10:39
<p>Formindels - nie poniżaj człowieka, wymyślając zarzuty paskudne, wzięte z własnego, ideologią zatrutego serca, lecz raczej przeczytaj dokładnie, może kilka razy, argumentację Redaktora, być moze wtedy przyznasz mu rację. Panu Radaktorowi dziękujemy za należny szacunek, jaki wykazuje dla osoby ks. Bonieckiego. Taka ma być ewangeliczna postawa wobec swojego błądzącego brata w Chrystusie.</p>
anonim2011.12.18 10:44
@nogay \"Taka ma być ewangeliczna postawa wobec swojego błądzącego brata w Chrystusie\".---------- \"Błądzący brat w Chrystusie\" - facet, takiego bełkotu jak ten twój, to tu dawno nikt nie wyprodukował, jak świat światem.
anonim2011.12.18 10:45
<p>@Adrem2: Terlikowski nie tworzy teologii tylko ją przypomina. Radzę poczytać Katechizm Kościoła Katolickiego.</p>
anonim2011.12.18 10:52
<p>Artykul pelen troski o ks.Bonieckiego i jego przyjaci&oacute;ł i \"przyjaci&oacute;ł\" ale i swoją wsp&oacute;lnotę jaką jest Kości&oacute;ł&nbsp; i od razu krytyczne komentarze obrażajace autora.</p> <p>R&oacute;żnica taka,że pan Tomasz atakuję poglądy - adwersarze autora pogląd&oacute;w.</p> <p>Rulonkas, tak jak chce się wm&oacute;wić ludziom wsp&oacute;łczesnym, że Kości&oacute;ł palił czarownice; tak r&oacute;wnież to, ze niedziela w marketach to dobro.</p> <p>PS.</p> <p>form in dies - w postaci bog&oacute;w</p> <p>Adrem2 -do rzeczy-( pod pseudonimem Adrem pisał w stanie wojennym we wszystkich gazetach &oacute;wczesny rzecznik rządu Jerzy U.)</p>
anonim2011.12.18 10:54
<p>@Fominidels: Jak na razie to krytykując nie wskazałeś żadnych błęd&oacute;w teologicznych w wypowiedzi Terlikowskiego.</p>
anonim2011.12.18 10:56
<p>Neutralny światopogląd? Przecież to bzdura. Nie ma światopoglądu NIJAKIEGO czyli neutralnego. To są marksistowskie brednie zatruwające umysły i serca tych, kt&oacute;rzy dali się uwieść. Ci, kt&oacute;rzy czepiają się o. Rydzyka powinni wiedzieć, że on sam i jego dzieła (Radio Maryja, TV TRWAM, Wyższa Szkoła Kultury Społecznej i Medialnej) &nbsp;otrzymały błogosławieństwo Stolicy Apostop0lskiej i wielkie uznanie przekazane osobiście przez Sekretarza Stanu kard. Tarcissio Bertone. I teraz każdy rozmydlony katolik czy zagorzały wyznawca ateizmu, kt&oacute;ry wybrzydza, wyszydza tę katolicką działalność, tym samym uderza w ludzi Kościoła Katolickiego.</p>
anonim2011.12.18 11:05
@nogay W sprawach prymitywnej politycznej propagandy, szkalowania Żydów i opluwania księży, którzy nie są klientelą o. Rydzyka, również te \"dzieła\" otrzymały błogosławienstwo ?
anonim2011.12.18 11:08
@Solaw Jeśli dla ciebie ten artykuł, w gruncie rzeczy szkalujący ks. Bonieckiego jest \"katechezą\" pełną teologicznej głębi, to o czym tu mówić.
anonim2011.12.18 11:15
<p>@Adrem2: Nie pisałem, że wypowiedzi redaktora są pełne teologicznej głębi, tylko, że nie tworzy on własnej teologii, tylko ją przypomina, bo teologia zgodna z nauczaniem Kościoła jest jedna. I nie ma znaczenia czy jakiś duchowny jest mądry i zasłużony czy nie, tylko czy trzyma się tej teologii.</p>
anonim2011.12.18 11:42
<p> <p>1-Czytając oba artykuły zgadzam się z nutą opini jaka z nich płynie. Popierwsze łamanie zakazu. Z duchem, bez ducha, odmawianie, lub naginanie obowiązującego zakazu jest delikatnie ujmując robieniem wała ze swoich przełożonych z Najwyższym na czele. Do tego pcha pycha i egoizm, kt&oacute;ry jest zaprzeczeniem miłości, do przełożonych.</p> <p>2-Co do Nergala i homo, to już zostało tutaj wytłumaczoe.</p> <p>3-Co do \"przyjaci&oacute;ł\" to demencja starcza xBonieckiego kojarzy się z inną gwiazdą i jej \"przyjaci&oacute;łmi\", a mianowicie niedawno z Violettą Villas. Samozadowolenie i wiara we własne ego tu i tu daje znać o sobie, hociaż z racji stanowisk, od xB powinniśmy wymagać więcej.</p> <p>4-<strong>NAJWAŻNIEJSZE-</strong>styl, d(D)uch, czy jakto tam nazwać, w jakim wypowiada się xBoniecki, byłby nadwyraz mądry, albo nawet jest , jeśli przyjmiemy, że XBoniecki to nie wierzący chrześcijanin,a &nbsp;filozof chrześcijański, kt&oacute;y nie wiedząc co czynić w czasach powojennych został księdzem. I tak do niego podchodząc to rozumiem jego argumentację. Niestety jeśli tak by było...to ehhh</p> </p>
anonim2011.12.18 12:02
<p>Wszystko co napisał red. Terlikowski w tym artykule jest prawdą. Niestety...</p>
anonim2011.12.18 12:33
<p>Panie Terlikowski, punkt 2 jakoś emocjonalnie mnie uderzył, być może dlatego, że nie byłem w stanie myśleć w taki spos&oacute;b, ale doszło do mnie, że to prawda i należy tak myśleć, aby posługiwać się prawdą.</p>
anonim2011.12.18 13:16
<p>Ks. Boniecki, ze swoją pasją reformowania Kościoła ewidentnie wpisuje się w tezy, kt&oacute;re jeszcze niedawno głosili: o. Tadeusz Bartoś , o. Stanisław Obirek i ks. Tomasz Węclawski.</p> <p>Niestety, z racji wieku trudno byłoby mu powt&oacute;rzyć wybory zyciowe, kt&oacute;rych oni dokonali formalizując (chyba cała tr&oacute;jka?) swoje związki się z \"partnerkami życiowymi\". Dlatego dramat ks. Bonieckiego, ktory ewidentnie pewnie będzie się zapętlał coraz bardziej.</p>
anonim2011.12.18 13:25
<p>Panie Tomaszu Terlikowski! Tylko błagam Pana niech Pan nie biegnie jutro w związku z tym tematem do Lisa i nie robi mu oglądalności! Swoją obecnością tam nikogo z trzody oglądającej tą kloakę nie przekona Pan, ale za to po raz kolejny uwiarygodni Pan media gł&oacute;wnego nurtu z tym propagandzistą na czelę!!! Proszę niech pan tam więcej nie biega!!!</p>
anonim2011.12.18 13:38
<p>Bardzo dobry tekst red. TPT. Gratuluję.</p>
anonim2011.12.18 14:27
<p>Ks. (?) Boniecki jest tragiczny. Uzależniony od medi&oacute;w i to niestety takich, kt&oacute;re nie mają nic wsp&oacute;lnego z katolicką nauką Kościoła. Uśmiech p. Moniki chyba dla niego więcej znaczy niż Ewangelia.</p>
anonim2011.12.18 15:09
<p>Powyższy tekst obudził m&oacute;j sprzeciw i chciałbym zamieścić kilka uwag i przedstawić spojrzenie z innej strony.&nbsp; Tak się składa, że byłem na wczorajszym spotkaniu z ks. Bonieckim (rozumiem, że p. Terlikowskiego nie było) i prawda jest taka, że relacja/poglądy szanownego autora wybi&oacute;rczo i w pewnych punktach manipulacyjnie opisują &nbsp;ks. Bonieckiego bazując na wycinkowej relacji medi&oacute;w.&nbsp; Jako obserwator patrzący na całą sprawę z dystansu mogę powiedzieć, że ks. Boniecki zaskoczył mnie właśnie tym, że prezentował w najważniejszych punktach konserwatywną myśl Kościoła, przykładowo na zarzuty jednego z pytających o nadmierną religijność maryjną w polskim Kościele odpowiadał w duchu, powiedziałbym, bardziej prymasa Wyszyńskiego niż katolickiego liberała.&nbsp; Na pytanie Moniki Olejnik o wiarę w istnienie szatana ksiądz powiedział wszystko w duchu zgodnym z Katechizmem Kościoła. Podobnie było z kwestiami dotyczącymi aborcji czy związk&oacute;w partnerskich. R&oacute;żnica jest taka, że wg Terlikowskiego Boniecki nie potępił jednoznacznie owych związk&oacute;w. Ja całość odebrałem raczej jako wyraźne podkreślenie, że Kości&oacute;ł nie zmieni nauczania w tej kwestii, że zdaje sobie sprawę iż takie związki istnieją w społeczeństwie, jednocześnie sugerował, żeby nie odtrącać z zasady takich ludzi od Kościoła (co jest chyba zgodne z zasadą miłości bliźniego, prawda?).&nbsp; Jako ciekawostkę dodam, że na spotkaniu padł zarzut ze strony jednego ze słuchaczy, że w Kościele brakuje nam intelektualnych elit katolickich czemu ks. Boniecki się sprzeciwił powołując się m.in. też na środowisko Frondy (Terlikowski tego z relacji na wp czy gazeta.pl raczej nie wyczyta). Por&oacute;wnywanie (jak to było w komentarzach) ks. Bonieckiego do dysydent&oacute;w w postaci Obirka, Bartosia czy Węcławskiego jest co najmniej nie na miejscu z prostego faktu, że ww. marianin właśnie daleki jest od odchodzenia od ortodoksji. Z faktu, że używa łagodnego języka (w przeciwieństwie do chociażby T. Terlikowskiego) nie znaczy, że traci katolicka tożsamość (czy też mąci w głowach katolik&oacute;w - jaki to padał dość dziwny zarzut).&nbsp; Z przykrością to piszę, ale powyższy artykuł niesie sporą dawkę manipulacji i jednostronnego osądu co jest po prostu niesprawiedliwe.&nbsp;</p>
anonim2011.12.18 16:12
<p>@:REDline: Skoro jest tak jak piszesz to moim zdaniem ksiądz Boniecki stoi w rozkroku i pr&oacute;buje zadowolić wszystkich, i tych co myślą po katolicku i tych co wyznają etykę głoszoną przez lewicę. Zdaje sobie sprawę z tego że wile os&oacute;b takie zgniłe kompromisy lubi ale ja osobiście bardzie szanuje ludzi kt&oacute;rzy jednoznacznie opowiadają się za określonym systemem wartości. Dlatego wolałbym aby ksiądz Boniecki albo zachowywał się jako ortodoksyjny Katolik albo zrzucił obecny str&oacute;j roboczy i zapisał się do palikociarni.</p>
anonim2011.12.18 17:08
<p>Tym razem w pełni popieram stanowisko Pana Terlikowskiego w kwestii ks. Bonieckiego.</p> <p>Odniosę się jednak do komentarza REDline.</p> <p>Ot&oacute;ż właśnie: ks. Boniecki \"grzeszy\" nie tyle tym, że wypowiada jakies zdania sprzeczne z nauką Kościoła. W takim pzypadku otrzymałby zakaz nauczania w imieniu Koscioła w og&oacute;le. Tymczasem ks. Boniecki dostał jedynie zakaz wypowiadania się w mediach.</p> <p>Dlaczego..?</p> <p>Ot&oacute;ż jest tak dlatego ponieważ ks. Boniecki \"grzeszy\" tym że gubi się w rzeczywistości medialnej i staje sie instrumentem czy wręcz narzędziem w rękach tych kt&oacute;rzy do nauczania Koscioła mają stosunek jednoznacznie negatywny. Ks. Boniecki odpowiadając na publiczne pytania dziennikarzy w istocie łamie ducha owego zakazu, kt&oacute;rego gł&oacute;wnym celem było uniemozliwienie laickim mediom dalszego wykorzystywania jego wypowiedzi do walki z nauczaniem Kościoła. Ks. Boniecki pomimo swojej katolickiej ortodoksji staje sie kapłanem coraz bardziej zagubionym w sytuacji, kt&oacute;ra coraz bardziej zaczyna go przerastać. Dlatego faktycznie: coraz bardziej żal mi tego księdza.&nbsp; :(</p>
anonim2011.12.18 17:39
<p>Hm zabawne. A mnie coraz bardziej jest żal T. P. Terlikowskiego i kurczącej się grupy jego słuchaczy.</p>
anonim2011.12.18 18:39
<p>@Rulonik: Na szczęście wypowiadam się wyłącznie w swoim imieniu a Twoja wola ma tutaj prawdopodobnie niewielkie znaczenie.</p>
anonim2011.12.18 19:26
<p>@Rulonik: Nie rozumiem Twojej satysfakcji bo ja chciałbym żeby \"bohater\" artykułu określił się w konkretną stronę a nie stał w rozkroku a Ty po prostu oczekujesz żebym zaprzestał używania klawiatury. Przy okazji jak już się zalogowałem to sobie myślę że niepotrzebnie ten zakaz na ks. Bonieckiego ustanowili. Może by palnął coś jeszcze ciekawszego i całkiem odsłonił swoje prawdziwe oblicze. Katolewicowy \"episkopat\" z ulicy Czerskiej przecież nie śpi. A jak te spotkanie z TW Stokrotki z księdzem nachalnie cały dzień było w radiu Zzzzzzzzz stręczone... Mmmm</p>
anonim2011.12.18 21:31
<p>Panie Tomaszu Pana zdanie na ten temat jest mi bardzo bliskie.</p>
anonim2011.12.18 21:57
<p>@SecondSight: Ahaaaa... Płynięcie zgodnie z nurtem, podporządkowanie się trendom głoszonym przez mainsteremowe media to niby ma być rozumienie świata? Dobry dowcip! Jakoś w krajach w kt&oacute;rych dominuje takie rozumienie świata i Kościoła chrześcijaństwo się kurczy a nie rozwija. Moim zdaniem tacy duchowni oraz wpatrzeni w nich \"postępowcy\" są \"użytecznymi idiotami\" dzięki kt&oacute;rym nasze wnuki będą poniewierane przez Arab&oacute;w lub Chińczyk&oacute;w. Nie żebym miał coś przeciwko tym nacjom. Po prostu cywilizacje bardziej dynamiczne zjedzą te kt&oacute;re są trawione przez lewicową zaraze.</p>
anonim2011.12.19 1:13
<p>Widzę niezgłębioną rzetelność Alterego... Kolejna manipulacja tekst&oacute;w Bonieckiego. Znalazłem w archiwum internetowym TP oba artykuły Bonieckiego z 2005 r. i nie mogę się nadziwić jak specyficznie ks. Oko (przywołany przez Alterego w linku) interpretuje oba teksty redaktora TP.&nbsp; W tekście z listopada nie ma żadnej agitacji katolik&oacute;w do wzięcia udziału w marszu homoseksualist&oacute;w, tylko jest wytknięcie hipokryzji argumentacji odnośnie zakazu marszu w Poznaniu. W artykule z lipca jest przesłanie żeby Kości&oacute;l nie był bezczynny wobec homoseksualist&oacute;w, tylko był got&oacute;w na dialog i opiekę duszpasterską podobnie jak dziś otacza się związki niesakramentalne (rekolekcje dla rozwodnik&oacute;w, itp.). &nbsp;A stwierdzenie \"dziadziuś Boniecki\" rozumiem jako określenie w duchu chrześcijańskiej miłości bliźniego, tak?</p>
anonim2011.12.19 11:03
<p>A mnie jest żal Pana Terlikowskiego.&nbsp;&nbsp; Chyba większą wiarę pokłada w Kościele niż w Bogu.</p>