Brawo, pani dyrektor. Gratulacje! Tym jednym prostym gestem pokazała Pani, że jest osobą całkowicie dyspozycyjną wobec nowej władzy. Dzięki temu może Pani pozostanie w TVP (jak zresztą od lat i niezmiennie), i nikt nie będzie Pani czyścić. Może nawet nowe władze, kiedy już nadejdą, pozwolą Pani pobyć jeszcze dyrektorem. Dzień mordu politycznego to przecież świetna okazja, żeby się zabawić. Szczególnie, kiedy ginie działacz PiS. Wtedy trzeba zasłonić zbrodnię zabawą, tak, żeby Pani polityczni mocodawcy nie mieli z tym problemu.

Ale ten gest oznacza jeszcze jedno. W normalnym kraju, w normalnych mediach po takiej decyzji, która oznacza całkowitą kompromitację zawodową, wniosek o zwolnienie Pani z pracy już byłby w drodze do Pani. I nie chodziłoby tylko o zwolnienie z funkcji dyrektorskiej, ale również z TVP. Kabaret, który Pani wypuściła, pokazuje bowiem zupełnie jednoznacznie, że nie ma Pani nawet na tyle umiejętności, by być zwyczajnym dziennikarzem czy prezenterem.

Wiem, wiem, nie żyjemy w normalnym kraju. Tu nie liczy się profesjonalizm, tylko usłużność. I wiem, że o ile Pani będzie pracować w TVP jeszcze wiele lat, to ci, którzy nie boją się prawdy, i starają się zachować wierność standardom dziennikarskim, nie mogą na to liczyć. Ale szczerze mówiąc uważam, że lepiej móc rano spokojnie spojrzeć w lustro, niż być reżimowym dziennikarzem, który nie jest w stanie nawet zrozumieć misterium śmierci.

Tomasz P. Terlikowski

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »