Terlikowski: Lepiej być przedmurzem chrześcijaństwa niż zadupiem zdychającej laickiej Europy - zdjęcie
04.01.16, 13:50

Terlikowski: Lepiej być przedmurzem chrześcijaństwa niż zadupiem zdychającej laickiej Europy

9

Dlaczego „Gazeta Wyborcza” nienawidzi Henryka Sienkiewicza i chciałaby go sprowadzić tylko do opowiadacza fajnych historii. Jednoznacznie wyjaśnił to Roman Pawłowski w krótkim tekście. Otóż „autor «Pana Wołodyjowskiego» czytany jest przez prawicę jako pisarz kompensujący polskie kompleksy i poczucie niższości. Buduje mit o dumnym, niezłomnym narodzie szlacheckim, broniącym swojej wolności przed nawałą Szwedów, Kozaków i pohańców. Opowiada o Polsce, wypełniającej dziejową misję przedmurza chrześcijaństwa (obrotowego - jak celnie zakpił kiedyś Antoni Słonimski), przy czym utożsamia Polskę i polskość jednoznacznie z katolicyzmem” - wyjaśnia w swoim tekście.

I o to w całej tej aferze chodzi. Sienkiewicz chce budować naród dumny ze swojej przeszłości, z własną (a nie cudzą) mitologią narodową, z silnym zakorzenieniem w chrześcijaństwie. Jego wielbiciele są zaś, akurat w tym, do niego podobni. Oni/my także chcemy Polski silnej, zakorzenionej w chrześcijaństwie (i katolicyzmie), która widzi swoje cele dalekosiężnie. Model męskości, jaki proponuje Sienkiewicz też nie jest metroseksualność, ale… rycerskość ludzi, którzy dla swojej Ojczyzny i wiary gotowi są oddać życie. I znowu na to nie ma i nie może być zgody „Gazety Wyborczej”, która za patriotyzm uznaje zbieranie kup po psach, a nie wierną służbę Rzeczypospolitej.

Na wszystkie te kwestie nie ma i nie może być zgody funkcjonariuszy z Czerskiej. Oni chcą Polaków zawstydzonych swoją przeszłością, wyrzekających się swoich korzeni i sławiących mitologię innych krajów, w których Polska pełni rolę złego lub bardzo złego. Oni chcą, by zamiast dumnych Polaków nasze ziemie zamieszkiwali ludzie, którzy jedynie wstydzą się za to, co w naszej historii było wspaniałe i biorą na siebie winy naszych sąsiadów. Tyle, że ja akurat chcę by moje dzieci uczyły się dumy z polskości, zakorzenienia w chrześcijaństwie i by chciałby wciąż być przedmurzem chrześcijaństwa, a nie zadupiem laickiej Europy. Na tym zresztą polega spór między zwolennikami a przeciwnikami Sienkiewicza: jedni chcą być przedmurzem chrześcijaństwa, a drudzy zadupiem laickiej, zdychającej zresztą Europy. Ja wybieram przedmurze i wierzę, że moje dzieci wybiorą podobnie. Szczególnie, że starsze już pochłaniają Sienkiewicza z wypiekami na twarzy. I bardzo dobrze, że przyswajają sobie odpowiednie wzorce.

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze (9):

anonim2016.01.4 13:56
Ale wnuczek to POwski terrorysta!
anonim2016.01.4 14:03
Nie ma co się dziwić czy polokożerca opłacany przez Niemców którzy nie mogą strawić Mitu Grunwaldu, będzie chwalił Polskie rycerstwo i szlachtę Polską? NIE Nie dostał by mamony od wrogów Polskich. Naiwny myśli że zdrada popłaca czy Judasz coś zyskał, nacieszył się swoim owocem zdrady Pana? NIE tak i oni słynni publicyści z GW się z Iszkariotowej zdrady długo nie na cieszą!
anonim2016.01.4 14:36
Choć mitoman to Sienkiewicz jest wielkim pozytywem bo uwypukla w swoich mitach to co szlachetne dobre wzniosłe. Jest jedno niebezpieczeństwo jak ktoś w to wszystko bezkrytycznie uwierzy i porzuci zdrowy rozsądek na rzecz bezgranicznej głupoty.
anonim2016.01.4 15:15
Ja tam lubię Sienkiewicza, już choćby tylko za wprowadzenie do obiegu słynnej "moralności Kalego".
anonim2016.01.4 18:22
Ja również lubię Sienkiewicza bo czyta się go wyjątkowo dobrze, ale na Pana miejscu nie dorabiałbym do Trylogii jakichś wzniosłych teorii. Czasy o których pisze Sienkiewicz to nie czas chwały i narodowej dumy, a czas najgłębszego upadku. Potężna pozornie Rzeczpospolita na skutek wieloletnich zaniedbań systemowych, fatalnej dla polskiej racji stanu polityki dynastii Wazów oraz szalejącej kontrreformacji, rozpadła się jak domek z kart. Spora w tym zasługa papiestwa i polskiego kleru, który w kraju w którym co 3 mieszkaniec nie był katolikiem, z wielkim zacięciem i uporem zwalczał równouprawnienie wyznań. Pan wybaczy, ale teza o przedmurzu chrześcijaństwa jest również bardzo naciągana. Sobieski nie palił się by umierać za wiarę, o wiele bardziej wolałby iść podbijać Prusy. To Turcja parła do wojny, ale nie ze względy na wiarę, ale ze względu na model rozwoju, który wymagał ciągłych podbojów. Wszystkie wojny szwedzkie i moskiewskie dymitriady były zwyczajnie w świecie niepotrzebne i zostały wywołane przez idiotyczne pomysły polskich Wazów. A dyskryminacja prawosławia i rusinów ( obywateli Rzeczpospolitej) doprowadziłą do powstania Chmielnickiego, które były naszym gwoździem do trumny...
anonim2016.01.4 20:29
Panie Terlikowski niech pan zejdzie na ziemię i powróci do porządnego przerobienia lektur szkolnych. Słyszał pan o postaciach i zdarzeniach fikcyjnych? Tak się akurat składa , że u Sienkiewicza fakty przeplatają się z fikcją podobnie jak postaci fikcyjne przeplatają się z historycznymi. Ja jednak wolałabym żeby moje dzieci , wnuki itd uczyły się historii na faktach a nie mitach. I nie hołdujmy tak chrześcijańskim korzeniom, bo chyba dobrze pan wie, że chrzest ewangeliczny to chrzest nawrócenia, przyjęty na znak zmiany życia ( kto uwierzy i przyjmie chrzest) a ten Polski chrzest to akt polityczny i siłą narzucona wiara ludziom którzy na tych terenach żyli. A patriotyzm p.Terlikowski to właśnie zbieranie kup po swoich psach, to rzetelna praca na rzecz Ojczyzny i poszanowanie prawa, a nie wymachiwanie szabelka i powoływanie się na boga i honor , zwłaszcza że ci co tak chcą leczyć i naprawiać Polskę nie wiele mają wspólnego z tymi wartościami.
anonim2016.01.5 9:27
Właśnie w ostatnich latach do tej"zdychającej" Europy 2 mln naszych chrześcijańskich rodaków wyjechało za chlebem,a ponad 30 mln pomiędzy Odrą a Bugiem z zazdrością patrzy na poziom socjalny i ekonomiczny w tej Europie.A tak na marginesie to tak po chrześcijansku przydałoby się trochę więcej szacunku dla organizacji i zrzeszonych tam panstw za ładnych kilkaset mld zł przekazanych nam na wyrównanie różnic dzielących nas od Europy...ciekawe czy nas w przyszłości będzie stać na taki gest wobec biedniejszych
anonim2016.01.5 9:50
"Choć mitoman to Sienkiewicz jest wielkim pozytywem bo uwypukla w swoich mitach to co szlachetne dobre wzniosłe." Jak kniaź Jarema Kozaków na pal wbijał i oczy im wydłubywał,to było bardzo wzniosłe i szlachetne....
anonim2016.01.5 10:08
Katoliberalny Takie to były czasy, a rzezie były na porządku dziennym. Powstanie Chmielnickiego było typową wojną domową ze wszystkimi tego faktu konsekwencjami. Zresztą sam bohater naszego narodowego hymnu - Stefan Czarnecki - był dużo większym rzeźnikiem od Wiśniowieckiego. Różnica polegała na tym, że Wiśniowiecki swoim okrucieństwem torpedował polityczne rozwiązanie konfliktu, a w czasach Czarneckiego polityczne rozwiązanie było już raczej niemożliwe. Nie zmienia to jednak faktu, że w powstaniu Chmielnickiego nie było czym moglibyśmy się szczycić, jak to nam próbuje wmówić pan Terlikowski. Przeczytać, zapłakać, zastanowić się owszem...., ale nie szczycić