W internetowym wydaniu "GW" Jacek Pawlicki informuje, że Brytyjki nie będą mogły mordować swoich dzieci w domu za pomocą środków farmakologicznych. Powodem jest to, że Wysoki Trybunał nie zgodził się na „liberalizację” (swoją drogą dla mordowanych w ten sposób dzieci średnia to liberalizacja) „prawa postulowaną przez organizacje planowania rodziny”.
Ale najlepszy fragment tego wystąpienia jest dalej. Otóż Jacek Pawlicki postanawia opisać, jak wygląda „aborcja farmakologiczna”. „Aborcja farmakologiczna wymaga użycia dwóch leków - najpierw doustnej dawki mifepristonu powodującego odklejanie się zapłodnionego jaja od wyściółki jamy macicy. Następnie po 36-48 godzinach doustnie lub dopochwowo podawane są mizoprostol lub gemeprost, które to wywołują właściwe poronienie” – pisze Pawlicki. A dalej uzupełnia, że takie zapłodnione jajo można „usunąć do dziewiątego tygodnia ciąży”.
A teraz pora na nieco wiedzy dla Jacka Pawlickiego. Otóż „zapłodnione jajo” w dziewiątym tygodniu wygląda tak.
I jeszcze nieco wiedzy dla dziennikarza „GW”. Otóż w dziewiątym tygodniu ciąży „zapłodnione jajo” ma około 2 cm, waży 2 g. To wtedy powstają rysy twarzy oraz uwidacznia się szyja dziecka. Gałki oczne przemieszczają się ku przodowi i następuje szybki rozwój oczu. Ucho dziecka w dziewiątym tygodniu ciąży nabiera już kształtu odziedziczonego po rodzicach. Oddziela się przewód pokarmowy oraz zarasta podniebienie. Następuje rozdzielenie układu moczowo-płciowego.
Słowem aborcja farmakologiczna usuwa nie „zapłodnione jajo”, ale człowieka. A za „zapłodnione jajo” może uznać tego człowieka wyłącznie ktoś, kto nie ma choćby podstawowej wiedzy na temat ludzkiego rozwoju, albo ktoś komu zależy na tym, by ludzie nie wiedzieli czym jest aborcja, i by jak najwięcej kobiet zabijało swoje dzieci. Obie te sytuacje dyskwalifikują Pawlickiego. I przynoszą mu wstyd, bowiem w ten sposób staje się on współpracownikiem ludobójstwa na masową skalę. Tylko w Wielkiej Brytanii rocznie zostaje zamordowanych za pomocą tego rodzaju aborcji 70 tysięcy osób.
Tomasz P. Terlikowski
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

