Wszystko wygląda zatem dokładnie tak samo, jak w czasie październikowego ataku hakerskiego na portal wPolityce.pl. Komunikaty wyświetlające się na naszej stronie są dokładnie takie same, jak w przypadku tamtego ataku. „Strona www.fronda.pl została zgłoszona jako strona stanowiąca zagrożenie i została zablokowana zgodnie z ustawieniami bezpieczeństwa. Tego rodzaju strony mogą próbować instalować oprogramowanie wykradające poufne dane, używające komputera do pośredniczenia w atakach lub uszkadzające system. Niektóre szkodliwe strony celowo rozpowszechniają niebezpieczne oprogramowanie, ale większość z nich działa na serwerach, na które nastąpiło włamanie.” – można przeczytać na stronie.

Taki sam komunikat pojawiał się także wówczas. I dokładnie tak samo, jak w czasie październikowego ataku, także nasi informatycy zapewniają, że portal jest czysty i bezpieczny.

Słowem po raz kolejny hakerzy zdecydowali się uderzyć w medium, które prezentuje odmienny od dominującego w mediach punkt widzenia. Hakerzy wybrali medium, które ma odwagę bronić życia, Kościoła, Prawdy, które jest jedną z kilkunastu w przestrzeni publicznej miejsc niezależnych od rządu czy koncernów medialnych. Miejsce, które jest solą w oku rozmaitej maści lewaków, postępowców, feministek czy homo-lobby. Nie wiemy, na razie, kto przeprowadził atak. Ale trudno nie zadać pytania, komu był on na rękę?

Zapewniamy naszych czytelników, że informatycy pracują obecnie nad doprowadzeniem wszystkiego do porządku. I nad ustaleniem źródeł hakerskiego ataku. Staramy się zrobić wszystko, by portal stał się sprawny, tak szybko, jak tylko będzie to możliwe. Gorąco przepraszam naszych czytelników za wszystkie niedogodności i problemy.

Tomasz P. Terlikowski

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »