I niestety nie jest to przesada. W wywiadzie dla portalu Onet.pl Kazimierz Kutz zaprezentował bowiem rozważania, których nie powstydziliby się hitlerowscy propagatorzy akcji T 4 czy szwedzcy, norwerscy i amerykańscy zwolennicy eugeniki i rasizmu. A w zasadzie trzeba powiedzieć wprost Kutz zacytował, zapewne biorąc pod uwagę jego ignorancję nawet nieświadomie, dosłownie argumenty eutanazistów i eugeników, a także Margaret Sanger, głównej ideolożki aborto-rasizmu.

 

Kościół traktuje kobiety jak zwierzęta do rodzenia dzieci. Nie zwracając uwagi na konsekwencje dla kobiet i dzieci. Bogaci ludzie nie chcą mieć wiele dzieci, a rodziny patologiczne i biedne płodzą je na potęgę, tworząc kolejne pokolenie osób niepożytecznych społecznie. Aborcja rozwiązałaby wiele problemów społecznych” - powiedział reżyser. I trudno nie dostrzec, że te słowa wpisują się w logikę ludobójstwa (aby sobie to uświadomić wystarczy przeczytać „Wiek ludobójstwa” Daniela Jonaha Goldhagena). Kutz bowiem dokonuje rozróżnienia (pomijam fakt, że nieprawdziwego, nie jestem bowiem ani biedakiem, ani patologią a chcę mieć dzieci i je mam, podobnie jak wielu moich przyjaciół) na dobrych bogaczy, co nie chcą mieć dzieci i złych biedaków, którzy rodzą „kolejne pokolenie ludzi niepożytecznych społecznie”. I proponuje, by wykorzystać aborcję jako narzędzie do mordowania „pokolenia niepożytecznych”.

 

Stąd już tylko krok do uznania, że także po narodzinach można likwidować niepożytecznych społecznie. Jeśli oczywiście za takich uzna ich Kazimierz Kutz. I nie oszukujmy się, że ten krok nie może być wykonany. Skuteczne obrzydzanie jakiejś grupy ludności, odbieranie jej prawa do życia czy rozmnażania (nie ma znaczenia, czy chodzi o biednych, wielodzietnych czy Żydów albo Tutsi) buduje społeczne przyzwolenie na dyskryminację, wyzwolenie, a z czasem także na rozmaite eliminacjonizmy (znowu odsyłam do – akurat w tej sprawie ciekawej, choć kontrowersyjnej pracy Godhagena), a z czasem także na ludobójstwo. Jeśli bowiem stwierdzamy, że aborcja „rozwiązałaby wiele problemów społecznych”, to dlaczego nie mamy stwierdzić, że eutanazja albo aborcja postnatalna (na przykład w szpitalach, gdzie pracowałyby trójki Kutza oceniające, czy niemowlak przypadkiem nie należy do rodziny, która wyda „osoby niepożyteczne społecznie”. W świecie, w którym pieniędzy na socjal będzie coraz mniej, taka logika będzie znajdować coraz szersze poparcie. Wśród bogatych, albo przynajmniej aspirujących do bogactwa. A ofiarami będą najsłabsi.

 

Tomasz P. Terlikowski

 

Czytaj również:  Kutz: Kościół traktuje kobiety jak zwierzęta do rodzenia dzieci