Nie mam wątpliwości, że walka z ateizacją w Polsce jest ważna. Agresja politycznych laicyzatorów powinna spotkać się z odzewem. Ale od walki z ateizacją – co do tego nikt chyba nie ma wątpliwości – ważniejsza jest ewangelizacja. Ta pierwsza jest bowiem tylko negatywna, a ta druga pozytywna. Ta pierwsza jest elementem polityki (nie mam nic do niej, ale jednak to nie ona jest najważniejsza), a ta druga sięga do egzystencjalnych korzeni. I dlatego zamiast instytutu do walki z ateizacją lepiej byłoby wytrwale ewangelizować. Życiem (wiernością małżeńską, otwarciem na życie, szukaniem woli Bożej), słowem i zaangażowaniem. Święci nie byli przeciw, ale zawsze za. Tylko w ten sposób można wygrać walkę o duszę Polaków, a duszę konkretnych ateistów, agnostyków czy letnich katolików. A przecież to właśnie o dusze, a nie o struktury walczymy przede wszystkim.
Tomasz P. Terlikowski
