I choć cała sprawa wygląda dziwacznie (werbowanie współpracowników przez internet), czy pomysł wysadzenia Sejmu przy pomocy jednej ciężarówki, o poglądach podejrzanego niewiele zaś wiemy, to już wiadomo, że będzie to sygnał dla wiernych pracowników aparatu propagandy III RP do walki z prawicą.

 

Podczas konferencji już to zresztą wychwycono. Dziennikarze dzielnie dopytywali o Marsz Niepodległości, sugerując, że między jedną a drugą sprawą są jakieś związki. A politycy (dziennikarze za chwilę też) już snują opowieść o tym, że trzeba badać ruchy narodowe, sprawdzać osoby o takich poglądach, szczegółowo penetrować takie środowiska. Wszystko oczywiście w obawie przez terroryzmem i wybuchami, które obrazowo pokazali prokuratorzy.

 

Przez najbliższe tygodnie będzie w mediach trwała wojna z narodowcami i prawicą. Dorżnięcie watahy będzie się odbywać pod hasłem walki z terroryzmem. Drżyjcie prawicowcy, konserwatyści, narodowcy. Wszyscy jesteśmy podejrzani! I to mimo iż na razie aresztowano jedną osobę. A konferencja była wielkim hymnem na cześć służb („chwała służbom” - to jej motto) i apelem do polityków, by nie odbierać uprawnień ABW.

 

Tomasz P. Terlikowski