Spierajmy się, różnijmy, nawet kłóćmy, ale w obliczu śmierci umiejmy się za siebie modlić. Jesteśmy wspólnotą. Nie polityczną, nie społeczną, ale Chrystusową. Jeśli nie chcemy się już za siebie modlić, jeśli w obliczu śmierci od razu zabieramy się za osądzenie życia - to rozbijamy jedność Kościoła, która jest ważniejsza niż poglądy polityczne czy partyjne afiliacje.

Opinie, także polityczne, mogą nas różnić. Możemy mieć różne przekonania na tematy społeczne. Ale musimy mieć świadomość, że jesteśmy jednym Kościołem. Spierać się można z żywymi, z tymi, którzy mogą się bronić. Zmarłym należy się nasza modlitwa. A my sami zająć się powinniśmy przede wszystkim osądzeniem własnego sumienia. Czy zawsze odpowiednio ocenialiśmy pewne działania? Czy byliśmy sprawiedliwi? Czy nie zabrakło nam miłosierdzia i wyczucia? To są pytania na dziś!

Tomasz P. Terlikowski

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »