08.04.16, 09:46

Terlikowski: Czy neonatolog powinien usprawiedliwiać zabijanie pacjentów?

Ten wywiad w „Dzienniku” przejdzie do historii. W nim bowiem neonatolog przedstawia szczegółową wykładnię sytuacji, w której można dobijać jego pacjentów. Gdyby podobne opinie wygłosił kardiolog, który wyjaśniałby, których pacjentów z problemami sercowymi można zabić, następnego dnia, nie pracowałby w klinice. I nikt, przy zdrowych zmysłach, nie chciałby się u niego leczyć. Pani profesor jednak uchodzi za autorytet i poucza dziennikarzy w sprawach rzetelności.

Przed porodem zgodnie z terminologią to jest płód. Po narodzinach mówimy o dziecku. Taka jest terminologia medyczna. Jednak wracając do oskarżeń Tomasza Terlikowskiego, ultraprawicowego dziennikarza, który jest znany z tego, że nie przebiera w słowach – gdyby to dziecko się urodziło zgodnie z terminem, żyłoby bardzo krótko. Z wadami, które miało, najprawdopodobniej nie miałoby nawet sensu podejmować prób leczenia, bo byłyby one nieskuteczne. Podejmowanie terapii, o której wiadomo, że będzie nieskuteczna i tylko przedłuży umieranie, staje się uporczywą terapią i jest nieetyczne. Ponadto takie jest prawo. Jak wynika z mojej kontroli, nie doszło do żadnego przekroczenia uprawnień. Lekarze postępowali zgodnie ze standardami. A do terminacji ciąży doszło z powodu poważnych uszkodzeń dziecka. Mówienie takim językiem świadczy o nierzetelności dziennikarskiej” - oznajmiła ultraaborcyjna profesor Ewa Helwich w wywiadzie dla „Dziennika”. A ja mam kilka pytań do pani profesor.

Czy w takim razie płodem jest człowiek w dziewiątym miesiącu ciąży? Na kilka godzin przed narodzinami? Jeśli tak, to czy nadal można go zabić, bo przecież nie jest dzieckiem? I czy, gdy dokonuje się operacji na dziecku w łonie matki (a robi się to), to operuje się dziecko czy płód?

Czy pani profesor zdaniem, jeśli ktoś jest ciężko chory i wiadomo, że umrze, to można go zabić wcześniej? Jeśli tak, to dlaczego w istocie nie można zabić każdego, skoro wiadomo, że każdy z nas umrze?

Czy pani profesor rozumie, że dobijanie pacjenta nie ma nic wspólnego z zaprzestaniem uporczywej terapii. Wywołanie porodu, by dziecko udusiło się, to nie jest zaprzestanie uporczywej terapii, ale dobijanie ludzi?

I wreszcie pytanie do pani profesor, jako do neonatologa: czy pani profesor zdaniem, rolą neonatologa jest dobijanie swoich pacjentów (a dziecko jest pacjentem)czy ich leczenie? Usprawiedliwianie zabijania nienarodzonych i narodzonych dzieci, czy może ich obrona?

I kolejna wypowiedź: „Powtórzę raz jeszcze: takie jest prawo i nikt nie mówi w przepisach o dobijaniu dzieci. W tym przypadku każda pomoc byłaby nieskuteczna. Terminologia ma znaczenie, bo gra na emocjach – jak w przypadku tego publicysty, o którym już była mowa poprzednio. Swoją drogą nie wiem, skąd on czerpie wiedzę. Bo gdy mówi, że dziecko płakało, to wiem, że to nieprawda. Dziecko nie mogło płakać. Miało niewykształcone płuca. Ale ten płacz ma znaczenie dla opinii publicznej. Robi wrażenie. I zmienia sposób dyskusji. Jednak w mojej opinii nie na tym polega rzetelne dziennikarstwo” - mówi proabocyjna profesor.

I znowu krótki komentarz. Nie ma znaczenia, jak dobicie dziecka nazywa prawo. Aborcja jest zabiciem dziecka, a nieudzielenie pomocy, po próbie zabójstwa, jest dobiciem. I to, jak to będziemy określać, nie ma znaczenia. Próba rozmywania jasnych znaczeń słów jest także grą na emocjach, która ma usprawiedliwiać rzecz, której usprawiedliwić się nie da.

Jeśli chodzi o płacz, to nie ja o nim mówiłem, ale pracownicy szpitala. I to wielu. Dziennikarstwo nie polega na robieniu dobrze aborcjonistom, ale na informowaniu o tym, co udało nam się ustalić. A w tej sprawie świadkowie mówią jednym głosem. Wybielanie zbrodni przez lekarza, który powinien bronić dzieci, tego nie zmienia.

I na koniec, pani profesor, uznaje, że „rzetelność” dziennikarska ma polegać na udawaniu, że aborcja jest fantastyczna, bo prawo do niej dopuszcza. A każde zapewnienie ludzi, którzy dobili dziecko powinno być przyjmowane bezdyskusyjnie. Nie to jest rolą dziennikarza. A emocje nie są wywołane przez język, tylko przez brutalną rzeczywistość. I dziennikarze będą o tym mówili. Ja też. Na tym polega nasza rola. Rzetelność to mówienie prawdy, a nie usprawiedliwianie zbrodni, która dzieje się na naszych oczach.

Tomasz P. Terlikowski

Komentarze

anonim2016.04.8 10:28
Lewacka nowomowa:(
anonim2016.04.8 10:49
Choć nie jestem za całkowitym zakazem aborcji (ciąża pozamaciczna, zagrażająca życiu kobiety, ciąża z gwałtów, lub też dopuszczenie pigułek wczesnoporonnych po gwałcie w ramach profilaktyki antyciążowej), zgadzam się z autorem w 100%. To co opowiada "lekarka" jest skandaliczne- czy oznacza to zatem, że jeśli wejdę na oddział neonatologiczny i wyłączę inkubator wcześniakowi walczącemu o życie, bo wg definicji pani lekarz jest on po prostu "płodem" na zewnątrz, niedojarzałym do samodzielnej egzystencji, to nie jest to zabójstwo? Pociągnijmy dalej takie klepanie w stylu "bo gdyby urodziło się żywe, to i tak nie żyłoby długo" (skąd ta baba ma to wiedzieć!!!!!!) - może niech lekarze w ogóle sobie zaczną szacować na oko kogo warto, a kogo nie warto leczyć. Zawał serca u osoby po 70, przecież i tak niedługo umrze, więc nie warto ..... Dziecko z rodziny patologicznej?....Może mieć obciążenia genetyczne, w ogóle słabsze geny, może niedopilnowane będzie i go pijany tata przejedzie traktorem w wieku 5 lat .... więc nie warto ..... Kilka lat temu wprowadzono tabele "opłacalności" terapii dla osób z nowotworem. W Belgii i Holandii liczba eutanazji rośnie lawinowo. Dokąd to idzie?
anonim2016.04.8 10:55
Pani doktor ! Wie pani czym się różni tzw płód (wg pani) od dziecka po porodzie ?? MIEJSCEM PRZEBYWANIA. Niczym więcej ! Tylko że pani a także różni wyznawcy lewizmu nie chcą tego przyjąć do wiadomości. A medyczne wykształcenie nie ma tu nic do rzeczy, bo to jest pani OPINIA a nie FAKT naukowy, to co pani tam wielce uczenie dyrdymali... I tu i tu mamy do czynienia z CZŁOWIEKIEM. I to jest ta PRAWDA, a nie tylko opinia....
anonim2016.04.8 10:58
"Czy w takim razie płodem jest człowiek w dziewiątym miesiącu ciąży?" - oczywiście, dokóki się nie urodzi, jest płodem i nawet nie może dostać 500+. "dlaczego w istocie nie można zabić każdego, skoro wiadomo, że każdy z nas umrze" - bo na to nie zgadza się społeczeństwo i unormowało to prawnie. "rolą neonatologa jest dobijanie swoich pacjentów (a dziecko jest pacjentem) czy ich leczenie" - leczenie, o ile jest to możliwe lub uzasadnione. Jak można wyleczyć płód z bezmózgowia lub trisomii? Jeżeli nie można, to po co narażać życie matki?
anonim2016.04.8 11:04
@Fox: dziecko w inkubatorze nie jest płodem. Płód ssaka to organizm danego gatunku we wczesnym stadium rozwojowym połączony z organizmem matki i przez niego żywiony. W dodatku musi mieć rozróżnialne cechy morfologiczne. Sądzisz, że w inkubatorze można być połączonym z organizmem matki?
anonim2016.04.8 11:29
I tak najlepsze jest, że Terlik uważa się za dziennikarza. Dobre
anonim2016.04.8 11:31
@Walret : czyli wg Ciebie - 6 miesięczny wcześniak w inkubatorze to dziecko, a 6 miesięczne dziecko w brzuchu to nie dziecko, bo nazwiesz je płód? Równie dobrze możesz sobie prawnie ustalić, że dzieckiem będziesz nazywać noworodki po zarejestrowaniu w USC i przydzieleniu im PESEL. Wyjaśnij mi dodatkowo w jaki sposób trisomia zagraża życiu matki?
anonim2016.04.8 12:37
@Fox: dokładnie tak. Jest fundamentalna różnica między organizmem autonomicznym a pasożytniczym. Wcześniak może żyć bez matki a płód nie. Jeżeli zostanie "odłączony" od jej organizmu przestaje być płodem. Takie to trudne do ogarnięcia? Gdzie napisałem, że trisomia naraża życie matki? Umiesz czytać?
anonim2016.04.8 12:41
@Fox: jeszcze jedno. Niedługo zostanie opracowane sztuczne endometrium i będzie możliwy rozwój ludzkich zarodków i embrionów do końcowego stadium w maszynach. Wtedy chyba rozróżnienie zostanie oparte na sposobie odżywiania takiego organizmu podobnie jak jest to teraz.
anonim2016.04.8 12:43
Brawo p.Tomaszu, nie dać się lewackim psychopatom którym gó..o myli się z sernikiem! Profesorka?! Chyba od uśmiercania!
anonim2016.04.8 13:18
Walret: cytuję Ciebie: "Jak można wyleczyć płód z bezmózgowia lub trisomii?Jeżeli nie można, to po co narażać życie matki?" To, co piszesz, jest nielogiczne - wcześniaki również nie mają szans na przetrwanie bez inkubatorów i wspomagania (vide - poza organizmem matki), nie są gotowe do samodzielnego życia: czy oznacza to, że należy zaprzestać ratowania przedwcześnie urodzonych - jak to nazywasz: płodów?
anonim2016.04.8 13:19
Pani niby doktor bredzi. Jestem przeciwna aborcji, to najgorsze co moze zrobic kobieta swojemu dziecku. Nie jestem jednak za karaniem kobiety, jestem za edukacja i wsparciem na calej linii (w czasie ciazy i po porodzie), bo tego potrzebuja kobiety. Mezczyzni nie powinni sie wypowiadac za calkowitym zakazem aborcji bo nie sa w stanie zrozumiec co czuje zrozpaczona kobieta w sytuacji kiedy nie ma wsparcia od nikogo. Nie jestem za calkowitym zakazem bo w przypadku zagrozenia zycia kobiety to jest dramat w ktorym uczestniczy tylko konkretna kobieta/rodzina, prawodawstwo nie ma tu nic do rzeczy. W przypadku ciazy pozamacicznej i pekniecia jajowodu ratowanie kobiety powinno byc natychmiastowe, tam sie licza godziny. Wprowadzenie calkowitego zakazu spowoduje ze lekarze beda sie bali ratowac zycie kobiety, dziecka w takim przypadku niestety nie da sie uratowac. To bedzie absolutny dramat. Przyzylam i ciaze pozamaciczna i 5 wspanialych porodow. Musimy kierowac sie miloscia we wszystkim, inaczej zadne prawa nie pomoga. Z Bogiem.
anonim2016.04.8 17:07
@Fox: nie dociera pod kopułę, problemy z logiką? Przedwcześnie urodzony nie jest już płodem bo nie odżywia go matka! Wbij to sobie! Sztucznie utrzymywany przy życiu wcześniak jest również sztucznie odżywiany ale jest autonomicznie istniejącym organizmem poza organizmem matki. Czego nie rozumiesz?
anonim2016.04.8 22:07
Czy Terlikowski jako filozof nie wie, że winne jest tu prawo i terminologia nie urzędnik państwowy? Nie czepiać się ludzi że realizują złe prawo. Każdy chce żyć i nie byc wywalony z pracy Czepiać się prawodawców czyli posłów. I czepiać się uniwersytetów że Hartman uczy etyki studentów medycyny. Terlikowski jak zwykle widzi ogon nie psa który nim kręci.
anonim2016.04.9 0:37
Nie wiem czy Terlikowski nie rozumie czy udaje że nie rozumie...Do pani Neonatolog w szpitalu św.rodziny nie zwrócono sie po to żeby oceniła istniejące w Polsce prawo,tylko żeby oceniła czy to prawo które jest było przestrzegane. Jak specjalista neonatolog twierdzi że nie było szans ratowanie abortowanego zgodnie z prawem dziecka(płodu),to ja jej wierzę,bo to fachowiec,a Terlikowski o neonatologii nie ma zielonego pojęcia....
anonim2016.04.9 4:05
słowa panie Terlikowska to ogromna broń, a rzetelność to obowiązek w wykonywaniu każdego zawodu i lekarza , i dziennikarza i wszystkich innych. Czy jako dziennikarz wstydzi się pan używać pewnych słów? Zarodek jest zarodkiem m płód płodem , dziecko dzieckiem, a zwłoki zwłokami. Płód to pewien okres w rozwoju człowieka, tak jak dziecko. Mój dorosły syn jest dla mnie dzieckiem, ale od nikogo nie oczekuję że będzie tak o nim mówił. Jeśli na maturze z biologi miałby pan określić etapy rozwoju człowieka to jakich użył by pan słów dziecko w łonie matki, a kolejny dziecko poza łonem, czy oburzałby pana negatywny wynik tej matury?Rzetelność polega na sprawdzeniu jaki był stan faktyczny i na opisaniu tego właściwymi słowami. Gdyby jakiś dziennikarz napisał: kłamcy z PiS kradną ze wspólnej kasy forsę by wesprzeć finansowo takie dziecioroby jak Terlikowscy, uznałby pan to za rzetelny przekaz i właściwy język. Jest pan nierzetelny i posługuje się językiem mającym wzbudzić emocje. Prawda nie powinna pana oburzać.