A jeśli go nie usłyszę, i jeśli wszyscy zgadzamy się z tym, że stan wojenny był niekonstytucyjny, to teraz nadszedł czas na kolejny krok, czyli na rozliczenie ludzi, którzy go wprowadzili. Mowa oczywiście o Wojciechu Jaruzelskim czy Czesławie Kiszczaku. I nie chodzi mi bynajmniej o zabieranie ich do Rzymu, ale o wsadzenie do więzienia, gdzie ich miejsce było od początku lat 90.
Nie, nie ma we mnie pragnienia obserwowania, jak dziadki się kiszą za kratami. Ale mam głębokie przekonanie, że jeśli Rzeczpospolita ma być zdrowa, a nasze dzieci mają wiedzieć, co jest dobrem a co złem, to miejsce przestępców i sowieckich sługusów, a także ludzi łamiących konstytucję, by zrobić dobrze Związkowi Sowieckiemu, powinno być w więzieniu. Choćby na tydzień. Bez tego, w atmosferze postępującej degradacji moralnej, w której zdrajca może uchodzić za bohatera, i w której dyskutuje się na poważnie, czy powinien on jechać w oficjalnej delegacji polskiej na beatyfikację, nasze dzieci nie będą już widzieć różnicy między postępowaniem generała "Nila", a gienerała Jaruzelskiego. A to będzie oznaczać koniec Polski.
Tak więc apeluję do sędziów z innych sądów. Miejcie odwagę i wsadźcie w końcu tych ludzi do więzienia. Historia będzie wam za to wdzięczna i niewątpliwie do niej przejdziecie, jako nieliczni odważni, nawet jeśli ktoś teraz powie wam, byście „odp… się od generała”.
Tomasz P. Terlikowski
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

