245 posłów, a także dziesiątki osób, które wspierały ich walkę o to, by nienarodzonych można było zabijać tylko z powodu podejrzenia u nich choroby powinno sobie uświadomić za czym w istocie głosowało, jak wygląda procedura, która ich zdaniem jest tak wartościowa, że nie wolno jej za nic w świecie naruszać. A w przypadku późnej (za taką jest zaś uważana aborcja w 24 tygodniu ciąży) procedura jest bardzo prosta. Wywołuje się poród, rodzi się żywe (tak, tak drodzy panowie posłowie) dziecko, odkłada się je na bok i czeka aż umrze, słowem pozbawia się opieki medycznej nad zdrowym człowiekiem. A powodem jest to, że uznano, że zespół Downa pozbawia go prawa do życia.

 

Chrystus jest oczywiście z tymi dziećmi. On umiera wraz z nimi, towarzyszy im w śmierci i po drugiej stronie. Ale ludzie, którzy przyczyniają się do ich śmierci, także głosując za tym, by można je było zabijać w ten sposób, muszą mieć świadomość, że głosują za tym, by w tej sposób zabijać Chrystusa. I że On stanie przed nimi po drugiej stronie, i jako obrońca sierot i wdów, jako ten, który broni odrzuconych przez państwa, a nawet własnych rodziców, przypomni im, co Jemu wyrządzili.

 

Tomasz P. Terlikowski