Żeby się uspokoić, przebrałem się w dres, przebiegłem swoje standardowe pół godziny (tym razem jednak zdecydowanie szybciej niż zwykle, co przy mojej tuszy wcale nie oznacza bardzo szybko). Potem prysznic, kąpanie dzieci. I siadłem do komputera. Najpierw szybki przegląd komentarzy (pan Tomasz Chabinka może się już nie logować na swój poprzeni Nick). A później wróciłem do grupy facebookowej (dzieci już spały).

I ze zdumieniem odkryłem, że jeden z czytelników (bynajmniej nie mój fan) miał rację. W grupie poza Jasiem Kapelą („Krytyka Polityczna” zawsze może liczyć na prawdziwych ludzi kultury, którzy, owszem, książkę napiszą, ale czym jest fundamentalna kindersztuba to już nie wiedzą) jest także Andrzej Probulski, czyli recenzent Wydawnictwa Znak). „Krytyce Politycznej” nie gratuluję, bo jak się robi rewolucję to prawa rodziców i dzieci się nie liczą. Ale już Znakowi gratuluję pracowników. Świetnie jak na katolicką firmę!

Tomasz P. Terlikowski

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »