Listy w obronie „Krytyki Politycznej” to prawdziwe perełki. Celebryci (choćby nieoceniony Andrzej Wajda, ale też Maria Janion czy Andrzej Chyra) odważnie protestują przeciwko faktom, które – o zgrozo – podważają zaufanie do najwspanialszego dzieła naszej współczesności, jakim jest „Nowy Wspaniały Świat”. Celebryci zaprotestowali przeciwko kwestionowaniu zasług dla kultury środowiska „Krytyki Politycznej”. I słusznie zaprotestowali. Wiadomo przecież, że młodzi lewicowcy pałki i kastety trzymali w swoim lokalu wyłącznie w celach kulturalnych. Chodziło to, by wybić z głowy Polakom faszyzm i patriotyzm i zastąpić je nowoczesną kulturą, w której nie ma już miejsca na wartości tak przestarzałe, jak małżeństwo (no chyba, że gejowskie) czy rodzina (dopuszczalny jest jedynie model dwa plus pies, koty zaś są surowo zakazane, z wiadomo jakich powodów).

 

Niestety zacofani Polacy nie chcą samodzielnie przyjmować nowych wartości. I dlatego trzeba ich do tego namówić, starym sprawdzonym sposobem lewicy, czyli za pomocą pałek, kastetów i noży. Artyści zaś – też sprawdzonym sposobem – muszą udawać, że nie zauważają rzeczywistości. Zdjęcia, świadectwa, fakty nie powinny im przeszkadzać w popieraniu lewicy. Oni przecież wiedzą, że nawet jeśli „krytyczniacy” wybijają komuś zęby czy opluwają symbole narodowe przy pomocy antyfaszystów z Niemiec, to w istocie wcale tego nie robią. Od takich scen trzeba dyskretnie odwrócić wzrok, i z zapałem twierdzić, że rzeczywistość jest inna niż widoczna gołym okiem. I nasi artyści świetnie sobie z tym radzą... Zaczęli od listów, ale czekam na jakiś wiersz naszej noblistki. Tytuł może być dowolny, ale sugeruję coś w stylu „Wieczór kulturalny z kastetem na stoliczku, czyli o pogardzie wobec lewicy”.

 

Tomasz P. Terlikowski