Ciągle głośno jest na temat afery związanej z przeszłością wiceministra sportu Łukasza Mejzy. Chodzi o doniesienia medialne Wirtualnej Polski, według których polityk w przeszłości założył firmę medyczną mającą zachęcać do udziału w eksperymentalnym leczeniu chorób przewlekłych.
Zgodnie z ustaleniami „WP” Mejza w przeszłości założył firmę medyczną mającą się specjalizować w „kosztownym leczeniu nowatorskimi metodami chorych m.in. na raka, Alzheimera, Parkinsona” – czytamy, a zaangażowanie Mejzy miało być osobiste. Jak podał portal wp.pl, „interes Mejzy nie wypalił, a pacjenci i ich rodziny zostali oszukani”.
Ponadto firma szkoleniowa „Future Wolves” należącą do Łukasza Mejzy, która zajmujowała się marketingiem i szkoleniami korzystała z funduszy europejskich. Firma powstała w czerwcu 2019 roku i już 14 października 2021 roku zawiesiła swoją działalność, na krótko przed przed wejściem Mejzy do rządu Zjednoczonej Prawicy. Z oświadczenia majątkowego Mejzy wynika, że zarobił na niej milion złotych.
„Szkolenia w firmie Łukasza Mejzy wybrało 52 przedsiębiorców. Wypłacono mu za to z unijnych środków 961 tysięcy złotych. Na liście korzystających z usług "Future Wolves" są np. salon fryzjerski, studio fotograficzne i firmy handlowe. I właśnie zakończyła się kontrola dotycząca działalności firmy Łukasza Mejzy w ramach akcji prowadzonej przez Agencję Rozwoju Regionalnego z Zielonej Góry. Tu Mejza przeszkolił 37 przedsiębiorstw i 76 osób” – podaje Wirtualna Polska.
Wirtualna Polska dotarła do informacji, z których wynika, że w wyniku przeprowadzonej kontroli,„Future Wolves” będzie musiała zwrócić 664 tys. zł, a kolejne 19 tys. 875 zł będzie musiała oddać firma „Good Solutions Marcelina Rafińska” - Rafińska to asystentka społeczna Łukasza Mejzy.
W sprawie tej wypowiadał się także Paweł Kukiz, który publicznie oświadczył, że jeśli Mejza nie straci stanowiska, to on przestanie wspierać Zjednoczoną Prawicę.
W dniu dzisiejszym w rozmowie z dziennikarzami wicemarszałek Sejmu Ryszard Terlecki stwierdził, że decyzja w sprawie dalszych losów wiceministra Mejzy w zasadzie już zapadła.
– Wiceminister sportu Łukasz Mejza w gruncie rzeczy jest już odwołany, sam się odwołał – stwierdził Terlecki.
mp/pap/wirtualna polska/media
