Dzięki tej społecznej akcji, o obronie dobrego imienia Polaków, może usłyszeć cały świat.
Bilboard z napisem: „Death Camps Were Nazi German” przemierza Europę. Po Wiesbaden, gdzie mieści się główna siedziba telewizji ZDF, przychodzi czas na Bonn, Brukselę i Wielką Brytanię. Akcja spotyka się z przychylną reakcją Niemców.
Wielu z pytanych przyznaje, że na miejscu Polaków poczułoby się urażonymi, gdyby na nich cedowano winę za powstanie obozów zagłady. Z kolei Polacy mieszkający w tym kraju mówią, że polityka historyczna często jest fałszowana, a rola samych Niemców - wybielana.
Dlatego internauci postanowili wziąć sprawy w swoje ręce i sfinansowali produkcję robiącego wrażenie bilboardu, który obecnie przemierza Niemcy. Za przedsięwzięciem stoi Fundacja Tradycji Miast i Wsi Dawida Hallmana. Hallman dał się poznać wcześniej jako miłośnik kultury kresowej i autor bardzo ciekawego projektu reaktywacji związków z ojczyzną Inflant Polskich.
Naturalnie dla części Niemców tego typu reakcja na wprowadzanie w błąd opinii publicznej, jakoby Polacy byli współwinni Holocaustu, jest irytująca. Wolontariusze fundacji byli nękani przez niemiecką policję, która sprawdzała stan techniczny pojazdu ciągnącego bilboard i wezwała organizatorów akcji do opuszczenia miasta.
Cały projekt przebiega jednak bez zakłóceń. Na uwagę zasługuje fakt, że został on w całości sfinansowany z prywatnych, dobrowolnych datków internautów. Po raz kolejny okazuje się, że społeczeństwo obywatelskie, potrafi robić rzeczy dużo efektowniejsze niż polityka państwa.
Więcej o Fundacji Tradycji Miast i Wsi można dowiedzieć się na stronie http://fundacjatradycji.pl
Tomasz Teluk
