Platforma Obywatelska nie może już liczyć na Polaków. Liczy już tylko na obcą interwencję w Polsce, ale są to wyłącznie marzenia ściętej głowy…
Z niesłychaną nachalnością i konsekwencją, funkcjonariusze medialni TVN, zaktywizowani przez służby, dzień po dniu nadają wstrząsającą wiadomość, jakoby Unia Europejska zbulwersowana tym, co się dzieje w Polsce, miałaby nie tylko debatować nad wewnętrzną sytuacją w jednym ze swoich krajów członkowskich, ale „za karę”, odebrać nam głos w Radzie Europy.
Przekaz medialny dla lemingów jest taki, że w Polsce jest faszyzm i zamach stanu i jak tak dalej będą wyglądały rządy Rydzyka i Kaczora, to wywalą nas z UE i kasa się skończy. A miało być tak fajnie! Manipulacja medialna zaś polega na tym, że w Polsce nic nadzwyczajnego się nie dzieje, a poza tym Bruksela, mówiąc wprost – może nam skoczyć. Zresztą od czego mamy Donalda Tuska na najwyższym stanowisku, jak nie od tego, aby bronił polskiej racji stanu?
Pamiętajmy, że za pierwszej kadencji Victora Orbana, protesty społeczne trwały 8 miesięcy, a szkalowanie Węgier na arenie międzynarodowej – kilka lat. Trudniły się tym za ciężkie pieniądze agencje lobbingowe, wynajęte przez tracące wpływy instytucje finansowe, handlowe i grupy polityczne. Nic nie wskazuje na to, aby inaczej miało stać się w Polsce.
Tymczasem PO postanowiło pójść na ostrą konfrontacje. Postawienie na Grzegorza Schetynę jako lidera może oznaczać tylko totalną wojnę z Polakami. Czymś niespotykanym jest, że zamiast dogadać się z rodakami, środowisko Platformy woli bratać się z obcymi, aby znaleźć sojusznika przeciw swoim! Tak samo zaczynają myśleć lemingi. Tworzy się więc międzynarodówka lemingów, dla których od Polski czy chrześcijaństwa, ważniejszy jest dobry fun, kasa, równouprawnienie, tolerancja i tego typu slogany.
Można jednak być optymistą. Schetyna ledwie kleci dwa zdania, a nowe twarze PO – agresywni Pomaska i Budka, nie wzbudzają sympatii nawet ultrasów centrolewicy. Schetyna chce wyprowadzić milion ludzi na ulice. Bez przesady. Skąd on weźmie milion lemingów? Chyba musieliby ich zwozić z Zachodu autobusami. Za rządów Platformy dałoby się zrobić, ale po odsunięciu od koryta – chyba już nie…
Tomasz Teluk
