Tekst „Kościół według charyzmatyków” Tadeusza Matuszkiewicza z Christianitas.org miał być artykułem o niebezpieczeństwie „pentekostalizacji chrześcijaństwa”, a jest zbiorem arbitralnych sądów o duchowości charyzmatycznej.
W artykule T. Matuszkiewicza obrywa się charyzmatykom, nowej ewangelizacji i przy okazji biskupowi Grzegorzowi Rysiowi, którego bliski współpracownik jest już kimś na kształt współczesnego heretyka, choć takie określenie oczywiście nie pada.
Co zarzuca tradycjonalista charyzmatykom? Rzeczy poważne: irracjonalizm (sic!), indywidualizm, synkretyzm i tworzenie równoległych struktur w Kościele. Bardzo mocne sądy, które pozwalają mniemać, że tak naprawdę ich autor nie ma zbyt dużo do powiedzenia w temacie, który jest mu obcy, bo argument o sprowadzaniu przez charyzmatyków wiary do przeżyć emocjonalnych staje się już jakimś banałem wyjętym z pierwszego lepszego forum dyskusyjnego.
Autorowi nie podoba się, że młodzi szukają w chrześcijaństwie życia i znajdują je we wspólnotach, a nie tradycyjnych formach życia religijnego. „Jeżeli coś młodych ma jeszcze trzymać przy Kościele to jest to miłość do Eucharystii” - peroruje, tak jakby młodzi mieli szukać w Kościele śmierci, a wiara sprowadzała się wyłącznie do uczestnictwa w Mszy św., a nie życia Ewangelią i głoszenia Dobrej Nowiny.
Zastanawiam się w ogóle po co powstają takie teksty? Żeby utwierdzić się w dobrym mniemaniu o własnej pobożności? Chyba nie ku jedności w Kościele? Podobny tekst mógłby napisać charyzmatyk o duchowości tradycjonalistycznej, tylko po co?
Mnie akurat nie po drodze z charyzmatykami. Osobiście nie rozumiem wielu rzeczy w tej duchowości, ale ją akceptuję. Widzę też wiele ożywienia i świeżości, które wnoszą do współczesnego Kościoła. Zresztą podobnie odnoszę się do będących w jedności z Kościołem nurtów tradycjonalistycznych.
Tego typu teksty ja ten z Christianitas nie wnoszą nic dobrego do Kościoła poza wywoływaniem sztucznych podziałów. Jeśli Duch jest jeden, pięknie się różnić. Nie wyobrażam sobie tekstów wyrażających niższość jezuitów, względem franciszkanów, czy odwrotnie. Tymczasem w obozie wiernych nieustannie trwają przepychanki. Świadczy to tylko o jednym - jak wciąż mało rozumiemy z chrześcijaństwa.
Tomasz Teluk
Zobacz także http://christianitas.org/news/kosciol-wedlug-charyzmatykow/
