Prawo i Sprawiedliwość, partia podpierająca się chrześcijańskimi wartościami, spoglądając na wyborcze słupki, aktualnie postanowiła powalczyć o elektorat lewicowy. Straci więc na prawicy.
Podnosząc temat ochrony życia dzieci nienarodzonych PiS została rozegrana przez służby i lewicę. W panice po żałobnym proteście postanowiła zemleć do kosza obywatelski projekt zakazujący mordowania dzieci w łonie matki. PiS pokazało więc, że jest partią władzy. Jedyne na czym jej zależy jest to, aby tę raz zagarniętą władzę, nigdy nie oddać.
Temat całkowitej ochrony życia mógł umocnić pozycję Jarosława Kaczyńskiego. Wystarczyło zwrócić uwagę na komunikaty płynące z Episkopatu, aby sięgnąć po rozwiązania, z którego zadowoleni byliby katolicy. Takim kompromisem byłby całkowity zakaz aborcji, ale bez sięgania po karanie kobiet czy lekarzy. Na takie rozwiązanie wskazywał Kościół. Rząd byłby więc sojusznikiem płci pięknej: „widzicie, nie mamy nic do czynienia z tym radykalnym projektem, nie chcemy karania kobiet”.
Niestety prawdą jest, że pisowskie elity nie podzielają w wielu punktach Nauki Społecznej Kościoła, w tym tych o ochronie życia od naturalnego poczęcia do naturalnej śmierci. W wypowiedziach wielu osób związanych z partią wielokrotnie padały stwierdzenia, nie różniące się od tych, które znamy z ust opozycji, oczywiście tej usytuowanej najbardziej na prawo.
Prawdą jest też, że PiS przestraszyło się czarnego protestu i odłożyło wartości na bok. Jest to kuriozalne, bowiem protest miał głównie charakter polityczny. Te panie w czerni i tak nienawidzą PiS, a teraz będą ich nienawidzili jeszcze bardziej, bo to zwycięstwo je tylko rozjuszy i pchnie do ofensywy. Opozycja, po upadku projektów „Trybunał Konstytucyjny” i „KOD”, tylko na to czekała.
<<NIESAMOWITE SPOTKANIA Z ANIOŁAMI - KUP KSIĄŻKĘ W GALERII FRONDY! - TUTAJ>>
<<NIESAMOWITE SPOTKANIA Z ANIOŁAMI - KUP KSIĄŻKĘ W GALERII FRONDY! - TUTAJ>>
Jak na dłoni widać jak sprawy obyczajowe sprytnie rozgrywają służby. Najbardziej znany w Polsce prowokator - Andrzejek Hadacz, jest ostatnio fotografowany na każdej zadymie, raz jako mityczny „polski nacjonalista” innym razem jako obrońca uciskanych macic i pochw.
Wczorajszą awanturę w Sali Kolumnowej, gdzie debatowano o projekcie obywatelskim ws. zakazu aborcji z entuzjazmem relacjonowały zarówno TVN 24, jak i media Wyborczej, komentując na bieżąco całe zdarzenie i rozdmuchując temat do rangi narodowej racji stanu.
Najpewniej więc projekt całkowitej ochrony życia zostanie wyrzucony do kosza. Rządowi politycy mieli okazję uratować życie tych kilkuset dzieci z Zespołem Downa zabijanych rokrocznie, z których znaczny procent to pewnie dzieci całkowicie zdrowe, bo 100 proc. diagnostyka w tym temacie w początkowym okresie ciąży nie jest możliwa.
Wiem co mówię, ponieważ w moim bliskim otoczeniu znam conajmniej trzy przypadki takiej błędnej diagnozy. Dwóm matkom w sposób jednoznaczny sugerowano aborcję, natomiast dzieci urodziły się całkowicie zdrowe. Inna zaś urodziła kolejne, już czwarte dziecko i jest przeszczęśliwa, że może otaczać miłością i troską, chociaż wymaga więcej zaangażowania niż pozostałe dzieci.
Reasumując: to pierwszy poważny kryzys jeśli chodzi o zaufanie do rządów PiS. Rozczarowanie pochodzi bowiem z szeregów elektoratu partii. Nieprzekonanych i tak rząd nie przekona. Zaufanie swoich wyborców może zaś stracić bardzo łatwo.
Tomasz Teluk

