Kiepska rola aktorów Nowego Teatru, którzy próbują przekonać, że znają się na polityce, a swoimi występami chcą pomóc opozycji.

 

Czwórka aktorów: Jacek Poniedziałek, Maciej Stuhr, Maja Ostaszewska i Magdalena Cielecka postanowili pomóc sejmowym okupantom i powiedzieć, dlaczego nie lubią PiS. Wypadli w tej roli nadzwyczaj nieprzekonywująco.

Najsłabiej zaprezentowała się Magdalena Cielecka, choć trzeba powiedzieć, że poziom prezentowanej przez nią histerii jest ponadprzeciętnie dramatyczny. Aktorka poczuła się zdenuncjowana, gdy wracała do domu z przypiętym znaczkiem KOD. „Poczułam się jak - przepraszam za porównanie - jak żydowskie dziecko w tramwaju w czasie okupacji”. Rzeczywiście wyobraźnia aktorki pracuje na najwyższych obrotach.

Czego lęka się owa niewiasta, mieszkająca już w „schronie” w obawie przed faszystami? Utraty wolności. A wolność to sypianie z kim się chce. „Ale boję się, że do mojego schronu w każdej chwili może ktoś przyjść i zapytać, z kim śpię. Albo dlaczego ten człowiek, z którym śpię, jest nie tej narodowości, która się dziś w Polsce podoba”.

Podobne lęki przejawia Jacek Poniedziałek, pierwszy polski celebryta, przyznający się do homoseksualizmu. Chociaż Poniedziałkowi nie podoba się konserwatywny rząd, który nie będzie promował mniejszości, tak jak poprzedni, nie ma odwagi powiedzieć o tym wprost, lecz próbuje kreować się na znawcę historii i politologii. Według aktora rząd zakłamuje historię, stworzył atmosferę, w której nienawiść jest gorsza niż za czasów komunizmu, a najgorsze dla niego są publiczne uroczystości religijne.

Jakie lekarstwo widzi Poniedziałek na zaistniałą sytuację? Cynizm. „Z kolegami o prawicowych poglądach nie da się rozmawiać o sprawach politycznych i społecznych. Jedyną odpowiedzią jest cyniczny uśmieszek”. Wiadomo, uśmieszki nie jedną sprawę załatwiają.

Niszczenia ojczyzny boi się także Maciej Stuhr. Przekonuje, że on nie jest za KOD czy PO. On broni Polski, tak po prostu. Wierzycie? Przecież mówi prawdę, tylko prawdę i szczerą prawdę…

Maja Ostaszewska też żyję w lęku. Powody są oczywiste. Fobie. Ksenofobia. Homofobia. Antysemityzm, ale przede wszystkim nielegalna aborcja.

Hmmm… a na jakie fobie cierpią aktorzy Nowego Teatru?

Tomasz Teluk