Być jak Maryja

„Prośmy Maryję, naszą Matkę, by nam pomogła modlić się z pokorą serca”– napisał dziś na Twitterze papież Franciszek.

Maryja jest koroną stworzenia. Zachwyca uniżeniem, pokorą, czystością. Matka Boga, która poprzez swoje cierpnie dała światu Zbawiciela i swoim „tak” zmieniła losy ludzkości.

Kobiety w Biblii są różne. Waleczne, przywódcze, często stare i pierwotnie bezpłodne, jak Sara, Rebeka, Rachela czy Elżbieta. Najczęściej piękne, władcze, odgrywające kluczową rolę w swoim czasie. Debora prorokowała zwycięstwa nad Siserą i Jabinem. Królowa Estera ocaliła Izraela przed gniewem króla Hamana. Judyta odcina głowę Holofernesa, broniąc miasto Betulii.

Maryja jest niemal przeciwieństwem kobiet starotestamentowych, zapowiadając nowe prawo – prawo miłości. Nikogo nie zabija, nie sprawuje władzy, nie walczy. Pozostaje w ubóstwie, pędząc zwykły żywot matki. Jest jednak obecna w kluczowych momentach historii zbawienia.

Za zwiastowaniem godzi się przyjąć godność Matki Chrystusa. Jest inicjatorką pierwszego z cudów – w Kanie Galilejskiej. Do końca towarzyszy Jezusowi podczas Drogi Krzyżowej i Męki. Naprawia winę Ewy i współuczestniczy w zgładzeniu grzechów całej ludzkości.

Pochodzi z bogobojnej rodziny, żyjącej w opinii świętości. Przyjmując z pokorą rolę służebnicy bierze na siebie jednocześnie cierpienie płynące z Tajemnicy Wcielenia, odrzucenia przez ludzi i rychłego cierpienia swego Jedynego Syna. Maryja jest ikoną wiary, wiary ponad wszelkie ludzkie troski.

Jest zarówno przyczyną radości – jak w Kanie Galilejskiej, jak i symbolem cierpienia niewinnych. Niepokalana, żyjąca bez grzechu, została wzięta do nieba. Naśladowanie Maryi to przede wszystkim naśladowanie Jezusa. Podążanie za pokorą, oddaniem, modlitwą, dziewictwem.

Jak pisali Ojcowie Soboru Watykańskiego II: „Niechaj Wierni pamiętają o tym, że prawdziwa pobożność nie polega ani na czczym i przemijającym uczuciu, ani na jakiejś próżnej łatwowierności, lecz pochodzi z wiary prawdziwej, która prowadzi nas do uznawania przodującego stanowiska Bożej Rodzicielki i pobudza do synowskiej miłości ku Matce naszej oraz do naśladowania Jej cnót”.

Tomasz Teluk