W Anglii powstają na temat nazistowskich zbrodni niewybredne dowcipy. Inni nie mają kłopotu z tym, żeby chlubić się hitleryzmem w rodzinie. W jednym z tyrolskich pensjonatów, użytkownik naszego portalu natknął się na pamiątkową tablicę afirmującą przodka właścicielki ośrodka - żołnierza Wehrmachtu.

 

W pensjonacie „Gastehaus Martha", w tyrolskiej miejscowości Längenfeld w Austrii, wzrok naszego użytkownika przykuła tablica upamiętniająca przodka właścicielki pensjonatu. Przodek prezentował się na zdjęciu w ... mundurze III Rzeszy i otoczony był mniejszymi fotografiami hitlerowskich kamratów. Tablica znajdowała się w miejscu, gdzie polscy amatorzy narciarstwa przechowują swój sprzęt sportowy. Ironia losu, przypadek, celowa prowokacja? - pyta Michał Dybaczewski, który przysłał nam zdjęcia z tyrolskiego pensjonatu.

Jak pisze Michał Dybaczewski, dla współczesnych Niemców jak i Austriaków mało istota jest rola agresora, w jakiej występowali ich przodkowie. Wymazuje się kontekst historyczny na rzecz dumy z militarnego bohaterstwa i żołnierskiej chwały. To że „bohaterstwo" nabyte zostać mogło podczas kampanii wrześniowej lub przy tłumieniu Powstania Warszawskiego, jest dla naszych zachodnich sąsiadów mało istotne - pisze użytkownik portalu Fronda.pl.

 

oprac. JaLu