W swoim teście Monika Olejnik stara się przekonać paskudnych konserwatystów do piękna homoseksualizmu i zastanawia się dlaczego „tak łatwo jest walczyć z homoseksualizmem?”. Z niewiadomych przyczyn sugeruje też, że przeciwnicy związków partnerskich nie walczą z przemocą domową, rozwodami (ciekawe, co by pisała, gdy zaczęli z nimi walczyć), zdradami małżeńskimi (to, co pani Moniko, wprowadzamy kary więzienia za zdradę?), nieślubnymi dziećmi (no proszę, jakie to pomysły mają liberalni dziennikarze) i wreszcie domami publicznymi (akurat pochwałę prostytucji to ostatnio lewica głosi).

 

Ale najlepsze zostawia na puentę swojego tekstu. „A na koniec zacytuję im Slavoja Żiżka: "Każdy idiota potrafi podążać za naturą, ale czy nie jest prawdziwie wielką rzeczą powiedzieć: kocham cię tak bardzo, że złamię dla ciebie wszystkie prawa przyrody” - oznajmia Monika Olejnik. Rozumiem, że chodzi tu o sposób zaspokajania swoich chuci przez homoseksualistów, ale zdanie to oznacza tyle, że jeśli Monika Olejnik kogoś kocha to będzie mogła latać, a gdy rzuci się w przepaść to zamiast spadać w dół wzniesie się w górę... No to teraz trzeba powiedzieć: „Pani Moniko, sprawdzamy, czy kogoś Pani kocha?”....

 

TPT/Wyborcza.pl