Hiperpoprawność polityczna brytyjskich policjantów zdziwiła niejednego londyńczyka. Mieszkańcy Limehouse we wschodniej części miasta nie kryli zdumienia, gdy na ścianie jednego z posterunków funkcjonariusze unijny proporzec zamienili na tęczowy sztandar.

- Nie mogłem uwierzyć własnym oczom, policja znów bawi się w politykę - skomentował zdarzenie jeden z funkcjonariuszy dla "Daily Mail", która we wtorek opisała całe zajście.

Szef londyńskiej policji sir Paul Stephenson był oburzony sprawą. Kazał niezwłocznie usunąć flagę, ponieważ na budynkach policyjnych – jak wyjaśnił – może wisieć tylko flaga państwowa lub unijna.

Inicjatywa jego podwładnych była związana z tym, że luty jest uznawany przez lesbijki, gejów, biseksualistów i transseksualistów za "ich miesiąc", w którym chcą zwrócić społeczeństwu uwagę na postulat przestrzegania praw mniejszości seksualnych. Był to już drugi incydent tego typu w tym tygodniu, wcześniej gejowska flaga zawisła przy posterunku w północnej Walii.

 

AJ/DM

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »