Poseł Prawa i Sprawiedliwości Stanisław Pięta był gościem telewizji "Rzeczpospolitej", gdzie mówił między innymi o przemianach po 1989 roku.

"Okrągły stół, jeśli potraktować go jako element walki o naszą niepodległość, był rozwiązaniem dobrym. Ale po tym wielkim zwycięstwie należało wykorzystać poparcie jakim cieszyła się strona patriotyczno-solidarnościowa. Wtedy byliśmy niedoświadczeni, młodzi, a po tamtej stronie były struktury, pieniądze, doświadczeni politycy, dlatego przegraliśmy" - powiedział Pięta.

"Wszystko co nastąpiło potem, deprecjonuje ten dzień. Uważam, że ten dzień ma swoje znaczenie, ale nie przyniósł tego czego oczekiwaliśmy. Ja nie będę uczestniczył w jakichś marszach, obchodach, to bez sensu" - dodał.

Pytany o protesty Komitetu Obrony Demokracji powiedział, że to "jest ruch starszych obywateli, którzy nie mają co robić z wolnym czasem - tańczą, maszerują. Proszę obejrzeć występ KOD w Częstochowie, nie ma lepszego kabaret".

"Proponuję żeby aktywiści KOD się wyluzowali. Niech maszerują, ile mają sił w nogach. Co działo się na Marszach Niepodległości, jakie były prowokacje, o czym się dowiedzieliśmy na podsłuchanych taśmach" - kontynuował Pięta.

Na koniec poseł był pytany o to, kto mógłby ewentualnie zastąpić Jarosława Kaczyńskiego na fotelu prezesa Prawa i Sprawiedliwości. "Mariusz Kamiński to wybitny polityk. Myślę, że mógłby być prezesem Prawa i Sprawiedliwości" - odparł Pięta.

kad/rzeczpospolita.pl