Część kibiców Realu przez cały czas atakowała rasistowskimi zachowaniami piłkarza Barcelony Alvesa. Kiedy był przy piłce z trybun słychać było małpie okrzyki. O takim zachowaniu napisał Graham Hunter z ESPN: "Niektórzy kibice na Bernabeu zasługiwali na to, by ich aresztować, ukarać i zamknąć w więzieniu. To był kryminał!".
Hunter dalej wyjaśniał: " To nie czas by marnować energię na sugestię, że to atak na Real Madryt. To atak na rasistów, którzy zachowują się niewłaściwie. To zdarza się na każdym boisku profesjonalnym czy amatorskim, w Hiszpanii i innych krajach. Jeśli coś podobnego zdarzy się gdzie indziej, moja postawa będzie identyczna. Gdziekolwiek to się zdarzy, w Valencii, San Sebastian czy Saragossie".
Nie tylko małpie odgłosy ale i świecenie laserami po oczach piłkarzy Barcelony to metoda kibiców Realu. W taki sposób był atakowany np. Leo Messi, kiedy był przy piłce.
Widać, że na Zachodzie rasizm ma się bardzo dobrze. Szkoda tylko, że non stop powtarzana jest pogłoska, że to w Polsce jest on najgorźniejszy. Cóż, taki PR Polsce robią nasi umiłowani intelektualiści i celebryci-politycy.
sm/sport.pl
