Naukowcy z Uniwersytetu Durham w Anglii, stosując najnowocześniejsze trójwymiarowe kamery, wykonali niesamowite zdjęcia dzieciątek w łonie matek, które... ziewają. Dla nas może się to wydawać czymś niecodziennym, jednak – jak przekonują badacze – dla płodów jest to coś normalnego. Z ustaleń brytyjskich naukowców wynika bowiem, że dziecko w łonie mamy ziewa co najmniej sześć razy na godzinę.

 

Niektórzy naukowcy uznali, że to, co widać na zdjęciach, to niekoniecznie ziewanie, ale po prostu naprzemienne otwieranie i zamykanie ust. Jednak dr Nadja Reissland, kierująca badaniami, jest przekonana, że maluchy w łonie mam ziewały. Tak wyjaśniła ten ewenement w rozmowie z „Daily Mail”: „Robią to nie z nudów, lecz po to, by wykształciły się te części mózgu, które są odpowiedzialne za... ziewanie”. Zdaniem badaczki, małoprawdopodobne jest to, by dzieci ziewały na przykład z powodu zmęczenia. To raczej zachowania, które mają pomóc w rozwoju rejonów mózgu odpowiedzialnych za ruch szczękami.

 

Prócz fascynujących zdjęć możemy obejrzeć także powstały z połącznia trójwymiarowych fotografii filmik, na którym widać, co rozgrywa się w brzuszku mamy przed narodzinami.

 

eMBe/Daily Mail