Komentatorzy brytyjscy przekonują, że jego wypowiedź dla brytyjskiego "Times" może stać się przyczynkiem do kolejnych podziałów pomiędzy konserwatystami i liberałami wśród anglikanów. - By wyłożyć to jasno: nie ma problemu z osobą homoseksualną, która zostaje biskupem. Problem powstaje z tego tytułu, że są tradycyjne, historyczne standardy, których osoby duchowne powinny przestrzegać - powiedział Williams.
Arcybiskup dodał, że sam nie miałby problemów z konsekrowaniem homoseksualistów na godność biskupią. Jednocześnie poinformował, że podziela poglądy konserwatystów, jeśli chodzi o związki homoseksualne duchownych - powinni oni zachowywać celibat. Williams wytłumaczył w wywiadzie, dlaczego popiera tradycyjną naukę kościoła na temat homoseksualizmu mówiąc, że nie mógł poprzeć otwartego homoseksualizmu biskupów, ponieważ kościół mógłby ponieść tego zbyt wysokie koszty.
Arcybiskup Williams dwa miesiące temu doprowadził do utrącenia kandydatury anglikańskiego dziekana diecezji St. Albans, zdeklarowanego homoseksualisty Jeffreya Johna, na biskupa Southwark. Przed laty John służył w Southwark jako kanonik i żył w związku homosekualnym z innym duchownym anglikańskim. John wywodzi się z liberalnego skrzydła anglikanów i był popierany przez premiera Davida Camerona, który akceptuje nominacje na biskupów anglikańskich i przedstawia kandydatury Elżbiecie II, tytularnej zwierzchniczce Kościoła Anglii.
Ł.A/TVN24/Guardian
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

