Rosjanie mieli też planować mord na ludności cywilnej, chcąc obciążyć nim armię ukraińską. Rosyjski plan ataku został ujawniony na Facebooku przez głównego doradcę szefa MSW, Antona Gieraszczenkę. Dokument nosi tytuł Raportu ws. decyzji o życiu zgrubowania wojsk "Północ". Ma klauzulę "tajne specjalnego znaczenia".

Dokument miał zostać zatwierdzony przez rosyjski Sztab Generalny 8-9 kwietnia. Ukraińcy zdobyli plan razem ze szczegółowym aneksem i kompletem technicznych dokumentów precyzujących na przykład punkty udrzeń czy strategiczne obiekty, które mają zostać przechwycone.

Rosjanie nie mieli zamiaru szturmować większych miast, ale zostawić je całkowicie odcięte i czekać, aż się poddadzą.

Moskwa planowała zająć najpierw cały Obwód Doniecki i CHarkowski, a potem Połtawski, Kijowski i Czernihowski. Inne uderzenie miało iść na Zaporoże i Melitopol. Kreml chciał też opanować rejon Przemysku Perekopskiego, by uzyskać połączenie lądowe z Krymem. Rosjanie mieli chcieć upozorować operację na działania sepratystów z Doniecka i Ługańska.

Chciano zarazem zorganizować kampanię propagandową, tak, żeby oskarżyć Ukraińców o nacjonalistyczne czy wręcz faszystowskie zbrodnie na cywilach. 

Jak wyjaśnił Gieraszczenko, to właśnie analiza tego raportu skłoniła USA do decyzji o rozmieszczeniu ciężkiego sprzętu na wschodniej flance NATO. 

bjad/kresy24.pl