Dokumenty zostały przekazane Archiwum Akt Nowych w Warszawie. Pierwsza ich część trafiła do zbiorów w 1997 roku. Jednak po 10 latach okazało się, że w Ottawie jest jeszcze więcej akt. One również trafiły do AAN. Wszystkie dokumenty ujawniono, ponieważ po 50 latach klauzule tajności tracą moc.
Z akt wynika, że polscy dyplomaci starali się wytypować, kim w Kanadzie są radzieccy i niemieccy szpiedzy. W 1939 roku szef polskiego konsulatu, Tadeusz Brzeziński, przekazywał do polskiego MSZ informację, że na terenie Kanady działa około tysiąca polskich komunistów.
Dzięki dobrym stosunkom z Watykanem, wszystkie dokumenty sprzed wojny, wytworzone przez polską ambasadę, trafiły do Nuncjatury. Dyplomaci potajemnie wywieźli je z placówki. Próby ich odnalezienia podejmował PRL-owski dyplomata Alfred Fiderkiewicz, jednak nie udało mu się dotrzeć do materiałów. Po wielu latach znalazł je przypadkiem sekretarz nuncjatury o. Tom Cassidy i przekazał je polskiej ambasadzie.
Choć wszystkie materiały przekazano warszawskiemu archiwum, do tej pory nie zostały opracowane.
żar/Onet.pl
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

