Jak donosi portal tvp.info, w Grodzisku Mazowieckim znaleziono ciało mężczyzny z raną postrzałową głowy.
Ciało mężczyzny z raną postrzałową głowy znalazł kierowca na ul. Chełmońskiego w Grodzisku Mazowieckim. Nie wiadomo, kim jest ten mężczyzna. Jego wiek policja ocenia na od 50 do 60 lat. Obok zwłok leżał pistolet singer. – Miał ranę z tzw. przyłożenia – powiedział portalowi tvp.info prok. Dariusz Ślepokura, szef prokuratury rejonowej w Grodzisku Mazowieckim.
We wtorek wieczorem kierowca, który jechał ul. Chełmońskiego w Grodzisku Mazowieckim, zauważył na chodniku leżącego mężczyznę. Zatrzymał samochód i chciał sprawdzić, co się stało. Wówczas zauważył kałużę krwi i mały pistolet leżący obok ciała. Natychmiast zawiadomił policję i wezwał pogotowie.
Lekarz, który przybył na miejsce, stwierdził zgon mężczyzny. Policyjni technicy kryminalistyczni stwierdzili, że został on zastrzelony. – Mężczyzna miał ranę postrzałową z tzw. przyłożenia. Na głowie miał m.in. ślad od lufy. Jednak dopiero gdy będziemy dysponowali wszystkimi ekspertyzami, będziemy mogli powiedzieć, w jakich okolicznościach doszło do śmierci – mówi portalowi tvp.info prok. Dariusz Ślepokura, szef prokuratury Rejonowej w Grodzisku Mazowieckim.
Wiele wskazuje na to, że było to samobójstwo. Wątpliwości budzi jednak fakt, że mężczyzna nie miał przy sobie żadnych dokumentów. Nie znali go także lokalni dzielnicowi.
Wiadomo, że nieznajomy został zastrzelony z małego pistoletu singer. Broń ta nie figuruje w rejestrach policyjnych, czyli nie była używana w czasie przestępstw. Nie wiadomo jeszcze jednak, czy była legalnie zarejestrowana.
emde/tvp.info
