Tablica trafiła do MSZ w czwartek wieczorem. Przedstawiciele stowarzyszenia Katyń 2010 zostali już powiadomieni, że mogą ją odebrać.

- Dzisiaj zaproponowaliśmy właścicielowi tablicy, żeby ją odebrał – mówi rzecznik MSZ, Marcin Bosacki i dodaje, że nikt ze Stowarzyszenia Katyń 2010 nie chce na razie tego zrobić.

- Poinformowali nas, że będą chcieli ją odebrać prawdopodobnie przed 1 maja – mówi Bosacki.

Szefowa stowarzyszenia Katyń 2010 Zuzanna Kurtyka stwierdziła, że o całej sprawie dowiaduje się z mediów i nikt jej nie proponował odbioru tablicy. - To jest jakieś nowe zjawisko medialne, że ktoś mówi, że się kontaktował, a się nie kontaktował. Ja się dowiaduję z mediów, w świat idzie jakiś dziwny przekaz. Mnie się to nie podoba - oświadczyła Kurtyka.

- Nikt nas nie powiadomił, że przyjeżdża do Polski, ani, że plany w stosunku do niej są takie, aby nam ją zwrócić – potwierdza Magdalena Merta. - Doceniamy, że ministerstwo chciało ją odebrać (od Rosjan - red.) i przywieźć. Myślę, że będziemy szukać dla niej godnego miejsca, ale jeśli go nie znajdziemy, będziemy czekać lepszych czasów – uzupełnia Merta.

eMBe/TVN24

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »