Bomba, którą w nocy z 5 na 6 października 1971 roku Jerzy Kowalczyk podłożył w auli Wyższej Szkoły Pedagogicznej w Opolu, zniszczyła część budynku. Nikt nie doznał obrażeń.

Akt ten był protestem przeciwko krwawemu stłumieniu protestów na Wybrzeżu w grudniu 1970. Następnego dnia w auli miała się odbyć akademia z okazji dnia milicjanta – święta MO i SB. Funkcjonariusze, którzy brali udział w pacyfikacji Wybrzeża, mieli zostać na niej wyróżnieni.

Braci Kowalczyków (byli pracownikami uczelni) szybko złapano. Obaj zostali oskarżeni o terroryzm i dostali najwyższe wyroki: Jerzego skazano na karę śmierci, a Ryszarda, który miał mu pomagać w skonstruowaniu bomby, na 25 lat więzienia.

Na skutek protestów opozycji i Kościoła karę śmierci zamieniono w końcu na 25 lat więzienia. Ostatecznie Ryszard został zwolniony z więzienia w 1983 roku, a jego brat dwa lata później. Decyzją prezydenta Lecha Wałęsy w 1991 roku wyroki uległy zatarciu.

roja

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »