Konrad Szymański, eurodeputowany PiS:

Jestem ciekaw, jak ta farsa będzie się rozwijała, ponieważ nie ma najmniejszego problemu, żeby podejść i tę taśmę na przykład zerwać. Pytanie, jak zareaguje ochrona, która została tam specjalnie postawiona (normalnie przy wystawach w Parlamencie Europejskim nie ma ochrony). Czy będzie przez tydzień dyżurowała i robiła uwagi każdemu, kto się zbliży z palcem do tej taśmy czy też nie? Wczoraj bowiem tak było – ludzie, którzy zgromadzili się na otwarciu wystawy i chcieli odsłonić podpisy, aby przekonać się o ich treści, byli pouczani przez ochronę, że mają tego nie robić. Robi to zatem wrażenie groteski. Ale oczywiście początek całej sprawy nie jest już groteskowy, bo to jest po prostu przejawem cenzury. Jak się wprowadza cenzurę, to trzeba się liczyć z konsekwencjami, również takimi, że będzie trudno ją egzekwować. Ktoś w takim razie podjął bardzo niemądrą decyzję, zresztą nie pierwszy raz na tym tle w euro parlamencie, i teraz spija tego owoce.

Wystawa cieszy się dużym zainteresowaniem. Wystaw w Parlamencie Europejskim w ciągu roku są dziesiątki, w związku z tym nie jest łatwo się przebić z jakąś inicjatywą indywidualną. Natomiast w momencie, gdy jest tego typu skandal, związany z cenzurowaniem treści wystawy, to wystawa zdecydowanie z tego „gąszczu” inicjatyw się wybija, jako wystawa ważniejsza, silniejsza w przekazie, bardziej kontrowersyjna. To oczywiście zawsze przyciąga uwagę ludzi.

Grupa posłów PiS poprosi o bliższe wyjaśnienia, jakie były powody zastosowania cenzury w Parlamencie Europejskim, który z regularnością zegarka odnosi się do praw człowieka i wolności wypowiedzi na całym świecie. Jest to pytanie, które nas nurtuje; chcemy, aby przybliżono nam te powody, ponieważ w oficjalnym piśmie, które otrzymaliśmy, był przywołany artykuł z regulaminu prezentowania wystaw zakazujący prezentowania wystaw komercyjnych i sprzecznych z wartościami europejskimi. Tu jest pytanie - być może ktoś to rozumie w ten sposób, że prezentowanie takiej wystawy jest sprzeczne z wartościami europejskimi. Jest też trzeci podpunkt regulaminu, który mówi o wystawach godzących w dobre imię europarlamentu. W moim przekonaniu kwestorzy, którzy podjęli tę decyzję o ocenzurowaniu wystawy, powinni wskazać, która dokładnie z przesłanek była podstawą do podjęcia tej decyzji. Uzasadnienie, które otrzymaliśmy, jest absolutnie ogólnikowe i niezadowalające.

 

Not. roja

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »