Budżet Unii Europejskiej, przyjęty przez Parlament Europejski, nakłada ograniczenia w finansowaniu aborcji w ramach programów rozwojowych Unii Europejskiej. Do rezolucji budżetowej wpisano, że PE "kładzie szczególny akcent na zwalczanie przemocy wobec kobiet, w tym za pośrednictwem wymuszania aborcji, okaleczania narządów płciowych kobiet, przymusowej sterylizacji i innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania".

Jak informuje portal Fronda.pl jeden z autorów takiego zapisu, europoseł Konrad Szymański, ograniczenia takie udało się wpisać do budżetu UE po raz pierwszy w historii, choć zostały one zgłoszone już po raz kolejny. - Takie zapisy pozwolą wzmocnić kontrolę nad wydawaniem pieniędzy rozwojowych w krajach trzeciego świata w związku z aborcjami. Będziemy się starali patrzeć na ręce organizacjom pozarządowym i programom ONZ-owskim, które przymykają oko na fakt, że np. w Chinach stosuje się przymusową aborcję lub sterylizację obywateli. Czasem odbywa się to przy wykorzystaniu pieniędzy unijnych. Taki jest sens przegłosowanych zmian w budżecie UE – mówi Szymański.

Poprawki dotyczące finansowania aborcji znalazły się w rezolucji okołobudżetowej oraz w samym budżecie, jako komentarz do linii budżetowej UE dotyczącej polityki rozwoju. Jak mówi Konrad Szymański, zgoda na takie zapisy jest wynikiem długofalowej akcji wywierania nacisku na UE.

Jednak europoseł zaznacza, że nawet z punktu widzenia najbardziej liberalnego światopoglądu przymykanie oka na zmuszanie ludzi do aborcji i sterylizacji powinno być nie do pomyślenia. - Dla mnie jest więc szokujące, że ta poprawka nie została przyjęta jednogłośnie. W niej jest napisane jasno, że chodzi o zmuszanie ludzi do aborcji. Jest to minimum, które powinno zostać przyjęte. Okazało się jednak, że dla lewicy taka poprawka była wstępem dla ograniczenia wydatków na aborcję w ogóle. Dlatego oni oponowali przeciwko jej wprowadzeniu – mówi Konrad Szymański. Dodaje, że przegłosowane poprawki dotyczą krajów Afryki, Karaibów i Pacyfiku. - Tam jest głównie realizowana polityka rozwojowa Unii Europejskiej – zaznacza europoseł.

Przegłosowana poprawka oznacza, że od dziś w programach unijnych nie można wydawać pieniędzy na aborcję. - Od posłów zależy, czy będą w stanie wyegzekwować to prawo w kontaktach z Komisją Europejską. Będziemy pisać w tej sprawie interpelacje i naciskać, korzystając z prawa, które przyjęliśmy – mówi portalowi Fronda.pl Konrad Szymański. - To mały krok, ale w dobrym kierunku – kwituje europoseł.

żar

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »