Fronda.pl: Choinkę w Brukseli zastąpiła konstrukcja "zimowe drzewko". Jak to roumieć?

 

Konrad Szymański (europoseł PiS): To dosyć rozpaczliwa próba szukania ugody z najbardziej ekstramalną częścią mniejszości etnicznej w Brukseli. Na pewno nie dotyczy to wszystkich mniejszości, które - jak sądzę- doskonale zdają sobie sprawę, że przyjeżdżają do kraju o chrześcijańskiej tradycji i w choince nie widzą ataku na swoją tożsamość. Oczywiście są ekstremiści, którzy uważają, że przestrzeń publiczna powinna być wyjałowiona z chrześcijanstwa. Takie puste miejsce chcą zapełniać własną tożsamością kulturową. Tego typu odpowiedź na oczekiwania ekstremistów jest najgłupsza z możliwych, bo tym żądaniom nie będzie końca.

 

 

Jaki może być następny krok?

 

Nie mam pojęcia, ale z całą pewnością jest to najgorszy sposób budowania pokojowego współistnienia z różnymi grupami, które jakiekolwiek oznaki kultury chrześcijańskiej traktują jako wrogość wobec siebie. Podkreślam, to mniejszość - na pewno - niereprezentatywna, której zbyt wysokie oczekiwania powinno się lekceważyć, a nie wychodzić im naprzeciw. Jak sądzę, laicka część opinii publicznej łatwo wykorzystuje takie sytuacje do tego, aby zlaicyzować przestrzeń publiczną w Europie. W ten sposób mamy przed sobą egzotyczny alians fundamentalistów i środowisk laicko-liberalnych.

 

 

Czy widzi Pan jakieś rozwiązania?

 

Nie ma żadnego powodu, aby rezygnować z tak bardzo delikatnych wyrazów chrześcijańskiej kultury, która przecież wciąż w Brukseli istnieje. Należy lekceważyć tego typu oczekiwania i trwać przy swoim. Przecież choinka jeszcze nikomu krzywdy nie zrobiła!

 

 

Dziękuje za rozmowę.

 

Rozmawiał Aleksander Majewski