Hasła związane z seksem mają, zdaniem feministek z Inicjatywy Feministycznej, obalić rozpowszechniony w społeczeństwie stereotyp ich niechęci wobec seksu. Promocja IF nie ogranicza się do haseł. Feministki sprzedają ręczniki do naczyń oraz torby i koszulki ze swoimi hasłami. Kobiety twierdzą, że mają one nie tylko promować feministki w wyborach parlamentarnych, ale też podnosić świadomość Szwedów na temat równości kobiet i mężczyzn w społeczeństwie.
- Chcemy, by ludzie wiedzieli, że równość płci i lepsze życie seksualne są połączone - twierdzi Veronica Svärd. Rzeczniczka grupy uważa, że seks jaki one reklamują jest "równy i nie wyróżnia żadnej z płci".
Feministyczne aktywistki stworzyły również swój własny profil na Facebooku, na którym tłumaczą definicje feminizmu we "właściwy" sposób. Konto na portalu przyciągnęło już ponad 1000 fanów.
W Szwecji istnieje tzw. polityka pozytywnej dyskryminacji, przez co w parlamencie Szwecji zasiada ponad 50 proc. kobiet. Mimo tego w poprzednich latach feministki raczej nie odnosiły sukcesów na gruncie polityki. W wyborach w 2006 roku nie przekroczyły nawet jednego procenta mimo, że feminizm jest uznany w Szwecji od ponad 20 lat za równouprawniony nurt polityczny. Istnienie ruchu nie przekłada się jednak na poparcie w wyborach. Wielu Szwedów gorszą tego typu akcje, w których wykorzystuje się seks jako narzędzie służące zainteresowaniu partią.
MiWi/thelocal.se
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

