Nowy projekt ustawy budzi wiele kontrowersji i protestów. Zgodnie z nim służby miałyby prawo kontrolować Internet i zagraniczne połączenia telefoniczne obywateli. Mimo fali krytyki ustawa został już przegłosowana przez parlament.
Do zaproponowanego przez premiera Szwecji Fredrika Reinfeldta projektu ustawy wprowadzono jednak kilka poprawek. Upoważnione do prowadzenia inwigilacji Służby Nasłuchu Radiowego podlegają rządowi, co ma zmniejszyć możliwość nadużyć.
Jednak najbardziej kontrowersyjna poprawka dotyczy rozmów duchownych z wiernymi. W poprzednim projekcie ustawy odpowiednie służby miały obowiązek natychmiast niszczyć takie nagrania. W znowelizowanej wersji rozmowy między duchownymi albo pastorów z wiernymi mogłyby być nie tylko nagrywane, ale w wyjątkowych wypadkach wykorzystane w procesach sądowych. Zdaniem wielu osób, wprowadzenie w życie nowego prawa narusza tajemnicę spowiedzi
- Rozmowy pastorów dają pole do wychwycenia informacji pomocnych w walce na przykład z terroryzmem. Oczywiście zależy to od charakteru rozmowy – broni ustawy sekretarz stanu, posłanka z Ludowej Partii Liberałów Helena Dyrssen.
Nie tylko społeczeństwu Szwecji nie podoba się nowa ustawa. Finlandia i Norwegia już zaprotestowały przeciw zapowiadanym zmianom prawa. To z ich terenów dokonuje się najwięcej połączeń ze wspólnotami religijnymi w Szwecji i obywatele ich krajów również podlegaliby kontroli, a na to nie mogą pozwolić.
Najprawdopodobniej głosowanie nad nową ustawą odbędzie się już na wiosnę.
BM/PAP
Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »

