Chodzi o krótkie materiały promocyjne „Naszego Dziennika”, Telewizji Trwam, Wyższej Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej, a także tygodnika „Niedziela” i odbiorników satelitarnych sprzedawanych przez Lux Veritatis o. Tadeusza Rydzyka.

Materiały te mają być jednak, jak ustaliła „GW”, „ukryte”. „Ukrycie reklam” polega zaś – zdaniem ekspertów - na tym, że np. program na antenie Radia Maryja był przerywany komunikatem czytanym przez lektora, który informował m.in. o kolędach na płytach, zamieszczonych jako dodatek do „Naszego Dziennika”. Komunikat nie był wydzielony wyraźną informacją, że to reklama, a same Radio Maryja, jako nadawca społeczny, nie może emitować reklam.

TPT/Wyborcza.pl

 

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »