Ikonoklazm, obrazoburstwo, to powracająca kilkakrotnie w dziejach chrześcijaństwa tendencja skierowana przeciwko sztuce przedstawiającej, głównie Jezusa Chrystusa. Maryję i świętych.
Tytuł jednego z wykładów towarzyszących wystawie brzmi prowokująco „Średniowieczne motywacje; Dlaczego atakowano sztukę?” Jest to trudne do pojęcia z jaką nienawiścią zwracano się ku wizerunkom. Czy niszczenie może być aktem twórczym?
Inicjator „Reformy” Król Henryk VIII i jego słynne własnoręczne niszczenie klasztorów, ale to nie był koniec zniszczeń, lecz dopiero ich początek. Pokazuje to wystawa w Tate Britain, na której widzimy cięte i łamane średniowieczne wizerunki, nadpalone księgi. Szacunkowo już na samym początku zniszczono 90% sztuki religijnej. Ta skala znacznie przewyższa współczesne wysiłki islamskich ekstremistów.
Podobno z największym zapałem niszczono za panowania króla Edwarda VI (ur. 1537- zm.1553) , którego nazywano nowym Jozjaszem, niszczycielem bożków. Po jego koronacji została uruchomiona istna orgia ikonoklazmu. Obejmowała ona nie tylko wizerunki otoczone kultem, lecz także np. w kościołach na grobowcach likwidowano napisy z prośba o modlitwę za zmarłych, wybijano szkła witraży.
Walka trwała także na polu drukowania i dystrybucji książek. Tak jak pierwotnie katolicy usiłowali pohamować rozpowszechnianie Biblii tłumaczonej na język angielski z komentarzami luterańskimi, podobnie anglikanie niszczyli wydania Wulgaty. Teraz wszyscy zastanawiają ile spłonęło takich arcydzieł jak na przykład ewangeliarz Lindisfarne. Na przykład spośród sześciuset książek w bibliotece Worcester Priory pozostało tylko sześć. Spalono również niemal każdą książkę z biblioteki uniwersyteckiej Oksfordu.
Wojna domowa niosła także zniszczenia wsi i miast i powodowała cierpienie ludności przez co najmniej dwa pokolenia. Było to porównywalne do późniejszej rewolucji kulturalnej w Chinach. Sami Anglicy często opisując historię ich kultury mówią dumne o zamykaniu jednego ciemnego etapu, a otwieraniu się na coś nowego. Wystawa w Tate budzi jednak w tym wszystkim refleksję czym było to co odrzucono, jak wielkie bogactwo prezentował sobą Kościół Katolicki, zanim rozpoczęto niszczenie.
Na postawie artykułu Leandy de Lisle „A sad reminder of the art lost in the years after the Reformation” opublikowanym w catholicherald.co.uk
Maria Patynowska
