Andreas Gymnasium kształci uczniów w wieku 16-19 lat. W lutym 2010 to jeden z nich złożył skargę do Inspektoratu. Głównym zarzutem, jakimi obarczono placówkę, był fakt, że w szkole mówi się o homoseksualizmie jako o grzechu.

Według skarżącego ucznia większość jego kolegów podzielało opinię dyrektorium, że czyny homoseksualne są grzeszne, a ci, którzy się z nią nie zgadzali, byli narażeni na przykre konsekwencje.

Opisane przez ucznia sytuacje w większości miały miejsce podczas dyskusji, jak radzić sobie ze szkolnym systemem wartości i poruszały kwestie takie jak homoseksualizm, rasa czy płeć. Za podstawę do dyskusji miały posłużyć teksty z Pisma Świętego, które zostały zinterpretowane tak, by dowieść, że akty homoseksualne są grzechem.

W oficjalnym piśmie inspektoratu można przeczytać, że powodem krytyki jest nieangażowanie się przez szkołę w spełnianie ustawowych wymogów mających na celu uchronienie uczniów przed molestowaniem. Inspektorat podkreśla, że sprawa jest tym bardziej poważna, bo szkoła była już upominana za to, że nie podjęła wystarczających środków, by ustrzec swoich uczniów przed takimi sytacjami.

Obecna dyrektorka szkoły, Therése Wallén, która objęła stanowisko po zdarzeniach opisanych w raporcie, przyznała, że przyjęła krytykę oraz zapewniła o planach poprawy zaistniałej sytuacji. Wallén przyznała także, że Biblia jest czytana w szkole, jednak nigdy nie używa się jej jako podstawy dla innych nauk. Jej zdaniem źle się stało, że cytowano Pismo Święte przy okazji dyskusji o homoseksualizmie.

- Przestrzegamy prawa i traktujemy wszystkich jednakowo, niezależnie od orientacji seksualnej – zapewniła.

Andreas Gymnasium było już wcześniej obiektem krytyki Inspektoratu. W 2007 roku zarzucano placówce kreowanie wadliwego systemu wartości. Zaś media podawały, że w szkole proponuje się uczniom alternatywne dla teorii ewolucji nauki.

eMBe/TheLocalSwedenNews

/

Podobał Ci się artykuł? Wesprzyj Frondę »